Jarosław Królewski postawił sprawę jasno. W grę wchodzą pozwy
Jarosław Królewski ponownie zabrał głos w sprawie meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. "Wisła Kraków nie wyśle swoich pracowników na mecz, w którym decyzje podejmowane są poza zasadami przejrzystości i fair play" - napisał prezes "Białej Gwiazdy". Wspomniał również o możliwych pozwach w tej sprawie.
W sobotę 7 marca miało odbyć się hitowe starcie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. Naprzeciwko siebie miały stanąć Śląsk Wrocław i Wisła Kraków. Chociaż spotkanie prawdopodobnie nie zostanie rozegrane, to wzbudziło sporo kontrowersji.
Włodarze Śląska Wrocław poinformowali, że nie wpuszczą na stadion fanów "Białej Gwiazdy". To zachowanie wywołało oburzenie środowiska związanego z Wisłą, a w szczególności, prezesa krakowskiego klubu - Jarosława Królewskiego.
ZOBACZ TAKŻE: Wisła oficjalnie zbojkotowała mecz we Wrocławiu! "Decyzja jest nieodwołalna"
Po kilku dniach dyskusji, w które zaangażowany był również Polski Związek Piłki Nożnej, Wisła poinformowała, że dojdzie do bojkotu meczu. We Wrocławiu nie pojawią się ani piłkarze, ani pracownicy drużyny.
W piątek 6 marca Królewski ponownie opublikował w tej sprawie post w swoich mediach społecznościowych. Prezes "Wisły Kraków' opisał możliwe rozwiązanie tej sytuacji, czyli przeniesienie terminu rozgrywania spotkania.
"Próbowaliśmy wszystkiego. Wiele osób od wczoraj pracowało nad rozwiązaniem tej sytuacji: nad przeniesieniem meczu, poszanowaniem sponsorów, integralności rozgrywek, możliwością mediacji oraz weryfikacją dostępnych środków prawnych. Zaoferowałem nawet Prezesowi PZPN pokrycie kosztów przeniesienia spotkania oraz wzięcie na siebie odpowiedzialności finansowej związanej ze zmianą terminu" - napisał Królewski.
"Nowy termin meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków pozwoliłby spokojnie rozwiązać powstałą sytuację i przeprowadzić spotkanie w sposób właściwy dla profesjonalnych rozgrywek. Decyzja była i pozostaje po stronie PZPN. Regulacje przewidują taką możliwość" - można przeczytać w dalszej części komunikatu.
Prezes Wisły Kraków stwierdził również, że jeżeli "Biała Gwiazda" zostanie ukarana walkowerem, pozwana zostanie liga i związek.
"Wisła Kraków nie wyśle swoich pracowników na mecz, w którym decyzje podejmowane są poza zasadami przejrzystości i fair play. Będzie również pozywać ligę i związek jeśli klub zostanie ukarany walkowerem - tylko dlatego że nie chce narazić pracowników na niebezpieczeństwo związane ze zdrowiem i życiem naszego personelu oraz piłkarzy przez decyzję klubu zarządzanego przez prezesa pod wpływem bliżej nieokreślonych 'kumatych' co sam PZPN przyznał że miało miejsce" - podsumował.
Przejdź na Polsatsport.pl
