Trener Śląska wprost o meczu z Wisłą. "Nielogiczne"
Konferencję prasowa trenera Śląska Wrocław Ante Simundzy przed meczem 1. ligi piłkarskiej z Wisłą Kraków zdominował temat ewentualnej nieobecności rywali w sobotę na stadionie. – Obustronny walkower w takim wypadku byłby nielogiczny – skomentował szkoleniowiec.
Sprawy sportowe na konferencji trenera Simundzy zeszły zupełnie na dalszy plan. Głównym tematem była deklaracja prezesa klubu z Krakowa - Jarosława Królewskiego, że zespół Wisły nie pojawi się we Wrocławiu, a powodem jest decyzja Śląska o niewpuszczeniu na to spotkanie fanów gości.
- Myślę, że znajdujemy się zbyt poważnej sytuacji, żeby w tym miejscu o tym rozmawiać, jak dzieci. Jako drużyna nie chcemy zużywać naszej energii, by o tym myśleć – próbował uciąć temat opiekun Śląska.
ZOBACZ TAKŻE: Czy Robert Lewandowski może grać? Trener Barcelony ogłosił to przed meczem
Dziennikarze nie dali się jednak zbyć i dopytywali m.in. o przygotowania do sobotniego pojedynku.
- Pracujemy tak, jakby mecz miał się odbyć. Nie przygotowujemy sparingu czy gier wewnętrznych w przypadku, gdyby nie doszło do spotkania. Nie zaburzy to naszego rytmu pracy. Będziemy mieć najwyżej jeden dzień wolny więcej. Ale powtórzę, że normalnie szykujemy się do meczu – odpowiedział.
Słoweniec został też zapytany, jak zareaguje, jeżeli Wisła nie przyjedzie i w konsekwencji oba zespoły zostałyby ukarane walkowerem.
- Nie jest moją rolą analizowanie, jakie mogą być konsekwencje dla poszczególnego klubu. Dla mnie nielogiczne jest jednak karanie za nierozegranie meczu kogoś, kto jest gotowy ten mecz rozegrać. Nie widzę też powodów, dlaczego mecz miałby być przełożony na inny termin. Powtórzę: przygotowujemy się normalnie do meczu. Przyjedziemy na stadion i będziemy się do niego szykować w standardowych realiach – podsumował Simundza.
Spotkanie zaplanowano na sobotę o godz. 17.30.
Przejdź na Polsatsport.pl
