Włosi bez zachwytu po meczu z Rakowem. "Trzeba się zadowolić tym, co jest"
To był zdecydowanie brzydki mecz, ale jest minimalna zaliczka - tak włoskie media podsumowały czwartkowe spotkanie Fiorentiny z Rakowem Częstochowa (2:1) w 1/8 finału Ligi Konferencji. Jak zaznaczono, to daje nadzieję, że klub z Florencji podniesie się również w Serie A, gdzie idzie mu źle.

Wydawany we Florencji dziennik "La Nazione" następująco skomentował mecz: "Rzut karny wykorzystany przez Alberta Gudmundssona w doliczonym czasie gry przypieczętował powrót Fiorentiny w starciu z polskim Rakowem".
ZOBACZ TAKŻE: Fiorentina - Raków Częstochowa. Skrót meczu Ligi Konferencji (WIDEO)
Jak zaznaczyła gazeta, to "minimalna zaliczka" przed rewanżem 19 marca w Sosnowcu.
"Ale mimo wszystko jest ona ważna, także ze względu na to, jak układał się mecz. Trzeba powiedzieć, że było to spotkanie zdecydowanie brzydkie, lecz w obecnej sytuacji trzeba się zadowolić tym, co jest" - zaznaczył w ponurym tonie florencki dziennik.
Według komentatora gospodarze grali zbyt wolno, a Giovanni Fabbian i Roberto Piccoli "niewiele wnosili do gry ofensywnej".
"La Gazzetta dello Sport" z większym optymizmem skomentowała sytuację Fiorentiny, dostrzegając powody do zadowolenia i nadziei na poprawę w rozgrywkach w Serie A, gdzie klub z Toskanii spisuje się słabo.
"Mówi się, że zwycięstwo pomaga zwyciężać, więc Fiorentina wybrała najlepszy sposób, by przygotować się do bezpośredniego starcia o utrzymanie w lidze z Cremonese w poniedziałkowy wieczór, pokonując Raków w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji" - podkreślił dziennik i zauważył, że w rozgrywkach ligowych "Viola" straciła wiele punktów w podobnych okolicznościach, jak w czwartek wygrała.
"Za tydzień w Polsce trzeba będzie jeszcze powalczyć, by awansować do ćwierćfinału, ale pierwszy krok został zrobiony" - podsumowała największa włoska gazeta sportowa.
Transmisje meczów Ligi Konferencji na antenach Polsatu Sport i online na Polsat Box Go.



