Bez awansu, ale z podniesionymi głowami. DevelopRes pokonał utytułowanego rywala
Nie było sensacji w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzyń pomiędzy DevelopResem Rzeszów a Eczacibasi Dynavit Stambuł. Turczynki rozstrzygnęły sprawę awansu już w dwóch pierwszych partiach, ale trzy kolejne należały do "Rysic", które mogły zejść z boiska z poniesionymi głowami.


DevelopRes Rzeszów - Eczacibasi Dynavit Stambuł. Skrót meczu

Katarzyna Wenerska: Dwa pierwsze sety były dla nas lekcją siatkówki

Jelena Blagojević: Wiem, z kim się mierzyłyśmy, ale miałam nadzieję na coś więcej

Magdalena Stysiak: Cel osiągnięty i bardzo się z tego cieszę

Oliwia Sieradzka: Możemy sobie wpisać w CV, że wygrałyśmy taki mecz
Rzeszowianki, podobnie jak zawodniczki z Turcji, awansowały do ćwierćfinału dzięki zajęciu pierwszych miejsc w swoich grupach Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu tych drużyn górą (3:1) były siatkarki Eczacibasi Dynavit, ale "Rysice" pokazały - zwłaszcza w wygranym pierwszym oraz minimalnie przegranym czwartym secie - że jeśli zaryzykuje się na zagrywce i dołoży do tego różnorodność w ataku, ekipa znad Bosforu może być do "ugryzienia".
ZOBACZ TAKŻE: Polska siatkarka odchodzi po kapitalnym sezonie. "Niektóre historie kończą się wcześniej"
Początek rewanżowego spotkania przebiegał jednak pod dyktando podopiecznych trenera Giulia Bregolego, które po wyrównanym początku złapały przy wyniku 11:12 falę wznoszącą, odskakując Rzeszowiankom na 5 "oczek". Takiej przewagi zespół tej klasy po prostu nie mógł roztrwonić. Eczacibasi utrzymało koncentrację do końca tej partii i ostatecznie wygrało ją 25:17. W szeregach gości wyróżniały się Magdalena Stysiak, autorka 5 punktów, oraz Ebrar Karakurt, która dołożyła 3 "oczka". Kluczem do zwycięstwa Turczynek był w tej partii nie tylko bardzo dobry serwis, ale i świetna gra blokiem, w której zespół ze Stambułu całkowicie zdominował ekipę z Podkarpacia.
Druga odsłona meczu miała podobny przebieg. Po dość wyrównanym początku i prowadzeniu DevelopResu Rzeszów 10:9, Eczacibasi ponownie zaliczyło punktową serię, zdobywając 5 "oczek" z rzędu. Gospodynie, chcąc gonić wynik, musiały ryzykować, co z kolei przełożyło się na większą liczbę błędów. Zespół znad Bosforu utrzymywał przewagę na poziomie 4-5 punktów, a w końcówce jeszcze podkręcił tempo i ponownie wygrał seta 25:17, zapewniając sobie tym samym awans do najlepszej czwórki Ligi Mistrzyń. Znów klasą błysnęła Magdalena Stysiak, która zdobyła 5 punktów, a tyle samo dołożyła jeszcze Sinead Jack-Kisal. W ekipie "Rysic" najlepiej wypadła Taylor Bannister (4).
Eczacibasi przystąpiło do trzeciego seta mocno rozluźnione, a trener dał odpocząć kilku kluczowym zawodniczkom, co skrzętnie wykorzystały podopieczne Jeleny Blagojević, błyskawicznie odskakując rywalkom na 5 punktów (6:1, potem 8:3). Niestety, Rzeszowiankom nie udało się utrzymać dobrej formy nawet do połowy tej partii. Gdy Turczynki wrzuciły wyższy bieg, szybko doprowadziły do wyrównania (11:11), a następnie same odskoczyły na dwa "oczka" (11:13). "Rysice" grały jednak do końca i po okresie wyrównanej gry znów wyszły na prowadzenie (20:17), które - mimo chwilowej zadyszki (21:21) - zdołały obronić, wygrywając tę partię do 23. Koszmarem przyjezdnych była Oliwia Sieradzka, która zdobyła 11 punktów.
Czwarty set od początku układał się po myśli gospodyń, które prowadziły właściwie od początku tej partii, odskakując w pewnym momencie utytułowanym rywalkom na 5 (13:8), a następnie nawet na 8 punktów (17:9), triumfując ostatecznie różnicą aż 10 "oczek" (25:15). W tej partii w ekipie z Podpromia "zagrało" dosłownie wszystko: od serwisu, przez blok, kończąc na świetnej grze w ataku. Najwięcej punktów - 6 - zdobyła dla Rzeszowianek Julita Piasecka, a 4 "oczka" dołożyła Switłana Dorsman, atakująca z 75-procentową skutecznością. W szeregach gości na wyróżnienie zasłużyła Kathryn Plummer (5).
Rozpędzona ekipa Jeleny Blagojević kontynuowała znakomitą grę i szybko wyszła na pięciopunktowe prowadzenie (6:1), którego - mimo ambitnej postawy rywalek - nie straciła. "Rysice" wygrały w tie-breaku 15:12 i Ligę Mistrzyń zakończyły bez awansu do najlepszej czwórki, ale z podniesionymi głowami.
MVP spotkania została Oliwia Sieradzka, zdobywczyni 23 punktów dla zwycięskiej drużyny.

Liga Mistrzyń - rewanżowy mecz 1/4 finału
KS DevelopRes Rzeszów - Eczacibasi Dynavit Stambuł 3:2 (17:25, 17:25, 25:23, 25:15, 15:12)
Pierwszy mecz: 1:3. Awans: Eczacibasi Dynavit Stambuł
DevelopRes: Heyrman (3), Wenerska (1), Piasecka (13), Lemmens (9), Bannister (6), Jansen (6), Szczygłowska (libero) oraz Jasper (1), Sieradzka (23), Chmielewska i Dorsman (8);
Eczacibasi Dynavit: Rettke (11), Stysiak (10), Erkek (7), Jack-Kisal (7), Sahin, Karakurt (7), Sebnem Akoz (libero) oraz Maglio (4), Plummer (10), Smrek (8), Ozdemir, Diken (1), Aygun (3) i Ozel.
Przejdź na Polsatsport.pl
