Polka najlepszą młodą zawodniczką ME. "Oddałabym statuetkę za złoto dla drużyny"
Oliwia Gała była jedną z bohaterek reprezentacji Polski, która sięgnęła w Porecu po srebrny medal futsalowych ME 2026 osób niesłyszących. Nasza piłkarka została wybrana najlepszą młodą zawodniczką Euro. - Czuję satysfakcję z tego wyróżnienia, ale oddałabym statuetkę za złoto dla drużyny - powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport Gała.

"Biało-Czerwone", mające za sobą niezwykle udane mistrzostwa świata, z których przywiozły brąz, jechały do Chorwacji w roli murowanego kandydata do podium. Tym bardziej, że w turnieju zabrakło złotych medalistek mundialu, Hiszpanek, które musiały wycofać się z imprezy z powodów finansowych.
ZOBACZ TAKŻE: Reprezentacja Polski trzecią drużyną świata! "Wiedziałyśmy, że medal jest w naszym zasięgu"
Podopieczne trenera Adama Gołubowskiego rozpoczęły jednak turniej od falstartu - porażki 2:4 z broniącymi tytułu mistrzyń Europy Angielkami.
- Od samego początku czułam presję, związaną z byciem faworytem ME, ale na mistrzostwa jechałyśmy dobrze przygotowane, a każda z nas starała się regularnie grać w swoim klubie. Byłyśmy zdeterminowane, by wygrać każdy mecz i porażka z Anglią na inaugurację fazy grupowej wszystkich bolała, ale przeanalizowałyśmy to spotkanie, wyciągnęłyśmy bardzo dużo wniosków i przełożyło się to na wysokie zwycięstwa w kolejnych starciach - podkreśliła w rozmowie z Polsatem Sport Gała.
Polki po porażce z Angielkami wygrały walkowerem 5:0 ze Szwajcarią, następnie - już na parkiecie - rozbiły 5:0 Francuzki, 6:1 Włoszki, a w półfinale, do którego awansowały z drugiego miejsca w grupie, zdeklasowały 7:3 Szwedki. Niestety, w wielkim finale ponownie musiały uznać wyższość "Lwic", które po dwóch trafieniach Lucindhy Lawson wygrały 2:0 i obroniły tytuł, wywalczony przed czterema laty.
- Przebieg turnieju pokazał, że każda drużyna była na równym poziomie. Oczywiście, była szansa na zwycięstwo w finale, ale znów zabrakło nam skuteczności. Na początku meczu byłyśmy lekko rozkojarzone, a Angielki wykorzystały nasze błędy. Nie poddawałyśmy się i chciałyśmy odrobić straty, ale tym razem się nie udało - powiedziała reprezentantka Polski.
"Biało-Czerwone", poza srebrnymi medalami, przywiozły również dwa wyróżnienia indywidualne. Agnieszka Boćkowska, jedna z legend naszej kadry, została wybrana do najlepszej piątki mistrzostw Europy, a Oliwia Gała odebrała statuetkę dla najlepszej młodej zawodniczki (U-21) turnieju.
- W trakcie imprezy starałam się skupić na mojej grze i wykorzystywaniu mojego potencjału, co przyczyniło się do tego wyróżnienia. Dla mnie nagrody indywidualne to tylko dodatek, satysfakcja z tego, że dałam z siebie wszystko i zostało to docenione. Oczywiście nie byłoby to możliwe bez pomocy całej drużyny oraz naszego sztabu. Gdybym jednak miała wybierać pomiędzy nagrodą indywidualną a mistrzostwem Europy, zdecydowanie oddałabym statuetkę za złoto dla kadry. Dla mnie liczy się przede wszystkim zespół, gra dla Polski oraz jak najlepsze wyniki drużyny - zapewniła MVP U-21 imprezy.
Dla naszej żeńskiej reprezentacji był to trzeci w historii (i trzeci z rzędu) krążek mistrzostw Europy osób niesłyszących. Przed czterema laty "Biało-Czerwone" przywiozły z Euro brązowy medal, zaś w 2018 roku w fińskim Tampere sięgnęły po złoto.
Przejdź na Polsatsport.pl
