Pierwszą mapą tego pojedynku była de_overpass, gdzie Polacy nie odnotowali najlepszego początku. Dopiero po siedmiu rundach do głosu doszli nasi rodacy, lecz nie na długo. Konsekwentna gra rywali przyniosła efekt w postaci bardzo dużej przewagi punktowej po upłynięciu piętnastu rund - 12:3. Po zmianie stron gra prezentowała się zupełnie inaczej, była bardziej wyrównana. Trudno jednak było powiedzieć, aby Natus Vincere nie zasługiwało na awans. Ostatecznie padł rezultat 16:9 i straty trzeba było odrabiać na de_cobblestone.

Druga część starcia rozpoczęła się od dobrego startu ex-CSGL, które wygrało rundę pistoletową. Niestety, nasi wschodni sąsiedzi chwilę później wyrównali na 1:1 i znów inicjatywę przejęli Polacy. Zapowiadało się bardzo ciekawie. Wkrótce fani polskiej formacji mogli cieszyć się ze znacznej przewagi swoich ulubieńców - 7:1. To dawano nadzieję na konieczność rozegrania trzeciej, rozstrzygającej mapy. Pierwsza odsłona de_cobblestone zakończyła się wynikiem 10:5 dla SZPERO i jego kompanów. W drugiej rundzie pistoletowej nasi nie mieli już jednak tyle szczęścia, co w pierwszej. Co prawda udało im się podłożyć bombę, lecz runda i tak padła na konto podopiecznych Starixa. Niedługo potem mieliśmy remis 11:11 i szanse na awans malały w oczach. Końcówka należała do Natus Vincere, które biało-czerwonym oddało już tylko jedną rundę. W efekcie mieliśmy 16:12 i 2-0 w punktacji generalnej. To oznaczało, że ex-Lounge Gaming musiało pożegnać się z turniejem i zająć trzecie, bardzo mocne miejsce.