W grupie biało-czerwoni poradzili sobie wyśmienicie, gromiąc wszystkich napotkanych rywali - w tym również fnatic. Jak się jednak okazało, Szwedzi szybko, bo już w ćwierćfinale, dostali szansę do rewanżu. Tę wykorzystali zresztą znakomicie. Na Train AGO Gaming było przecież całkowicie bezradne, zdobywając zaledwie cztery rundy. Co prawda Mirage okazał się dużo bardziej wyrównany i sytuacja na nim rozwiązała się dopiero w dogrywce, ale mapa ta ostatecznie również padła na konto Skandynawów.

 

- Przepraszamy za słabego Traina. Na Mirage próbowaliśmy wszystkiego, ale minimalnie nie daliśmy rady. Kolejne turnieje przed nami. Każdy taki występ i rywalizacja z najlepszymi drużynami na świecie daje nam mnóstwo doświadczenia, którego teraz bardzo potrzebujemy - ogłosiło AGO Gaming tuż po porażce.

 

AGO Gaming 0:2 fnatic
Train 4:16; Mirage 15:19

 

Formacja znad Wisły zakończyła przygodę z europejską odsłoną World Electronic Sports Games w gronie ośmiu najlepszych sekcji. Spółka Dominika ‘GruBego’ Świderskiego do Polski wróci więc biletem na globalne zwieńczenie WESG w Chinach, a także czekiem na $4,000.