Reprezentacja Anglii po dramatycznym spotkaniu zameldowała się w ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Wyspiarze w doliczonym czasie gry stracili bramkę, a o ostatecznym rezultacie zadecydowała seria rzutów karnych. Jako piąty pierwotnie jedenastkę miał wykonywać Jamie Vardy, ale jego miejsce zajął Eric Dier. Do zmiany doszło ze względu na uraz pachwiny napastnika Leicester City, którego doznał w trakcie spotkania z Kolumbią.

 

Możliwa absencja rezerwowego Vardy’ego to nie jedyne zmartwienie selekcjonera Anglii. Z kontuzją uda cały czas zmaga się Dele Alli, który ze względu na ten uraz nie wystąpił w spotkaniach z Panamą oraz Belgią. Harry Kane natomiast narzekał na drobny uraz pleców, a Ashley Young oraz Kyle Walker mieli problemy ze skurczami w ostatnich minutach meczu z Kolumbią.

 

- To wyglądało jak sceny z serialu M*A*S*H. Jednych łapały skurcze, inni byli wykończeni. Potrzebujemy nieco czasu, aby podjąć kluczowe decyzje. W ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin wszystko powinniśmy wiedzieć, a kluczowe okażą się najbliższe 36 godzin – mówił po zakończeniu spotkania Gareth Southgate.