Dla reprezentantki Peru była to pierwsza obrona pasa mistrzowskiego wagi muszej, który wywalczyła w grudniu zeszłego roku. Na gali UFC 231 pokonała na punkty Joannę Jędrzejczyk. Shevchenko miała wszystko, by na długo zdominował tę dywizję. Wydawało się, że Jessica Eye, jej rywalka, nie ma żadnego argumentu, by stoczyć równorzędną walkę. Swego czasu była blisko zwolnienia, gdyż miała na koncie pięć porażek w sześciu pojedynkach. 
 
Wygrane z Kalindrą Farią, Jessiką Rose-Clark oraz Katlyn Chookagian (dwie niejednogłośne decyzje) nie należały do przekonujących, lecz brak innych pretendentek sprawił, że to Amerykanka otrzymała szansę. Na ceremonii ważenia miała nieco problemów ze zrobieniem wagi, ale w końcu jej się udało.

 

Charakter Eye nie wystarczył. Przepaść między mistrzynią a pretendentką była ogromna. W pierwszej rundzie Shevchenko pokazała, że jest nie tylko wybitną uderzaczką, ale również świetnie czuje się w zapasach. Piękne obalenie w tempo oraz świetna kontrola przez kilka minut mogła odebrać rywalce chęć walki.

W drugim starciu Shevchenko wystrzeliła lewym kopnięciem, po którym Amerykanka padła nieprzytomna na deski. Eye dochodziła do siebie przez dłuższy czas, ale dzięki pomocy udało jej się podnieść. Brutalny nokaut.

Wynik walki:

Valentina Shevchenko (17-3, 5 KO, 7 SUB) pokonała przez KO w drugiej rundzie Jessikę Eye (14-7-1 NC, 3 KO, 1 SUB) i obroniła pas wagi muszej.