Boniek: Tylko w marcu PZPN straci 15-20 mln złotych, ale to drobnostka

Piłka nożna
Boniek: Tylko w marcu PZPN straci 15-20 mln złotych, ale to drobnostka
fot. Cyfrasport
Boniek: Tylko w marcu PZPN straci 15-20 mln złotych, ale to drobnostka

Jakiej decyzji się spodziewać jeśli chodzi o Euro 2020 – to pytanie już tylko retoryczne – powiedział w rozmowie z Polsat News prezes PZPN Zbigniew Boniek. We wtorek UEFA przeprowadzi telekonferencję w sprawie dalszych losów rozgrywek klubowych. Boniek przyznał, że PZPN tylko na odwołaniu marcowych meczów kadry, może stracić 15-20 mln złotych.

- Jest kilka scenariuszy, ale one wszystkie zależą od tego, czy zapali się zielone światło w tunelu. Na razie jesteśmy bowiem w fazie rozwojowej pandemii. Wirus się rozwija, powoduje kolejne zaostrzenia. Klimatu do gry w piłkę nie ma. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę, że do normalnego życia trzeba będzie wrócić. Trzeba wypracować scenariusze, jak dalej mamy się poruszać – mówił w porannej rozmowie z Polsat News Zbigniew Boniek.

 

- To jakie są te scenariusze? – zapytała Joanna Racewicz.  – Mówiło się o turnieju w grudniu. Były też pomysły by zagrać Euro w Turcji.

 

- Wariant turecki w ogóle nie wchodzi w grę. Jeżeli mówimy o Euro, to mamy kilka możliwości. Albo zagrać je w czerwcu, co wydaje mi się raczej niemożliwe. Albo przerzucić turniej na okres późniejszy. Ale to są tylko warianty – mówi Boniek.

 

Co z EURO 2020? Boniek nie ma wątpliwości

 

- Bo nawet jak ustalimy, że Euro będzie w listopadzie, albo w grudniu, to będzie można grać, jeśli będą do tego warunki – podkreśla prezes PZPN.

 

- Poważny portal „The Athletic” napisał wczoraj, że UEFA, w związku z poniesieniem strat związanych z przeniesieniem Euro 2020, może domagać się od federacji krajowych i klubów 300 mln euro odszkodowania. Sądzi Pan, że to możliwe? – zapytał Przemysław Iwańczyk.

 

- Ja nie wiem, czy to jest poważny portal, dziś każdy może sobie coś tam napisać. Ja też mogę napisać, że jeśli Polska nie wystartuje w Euro 2020, to stracimy 20-30, a może 40 mln euro. To jest tylko prognoza. Ale od kogo się domagać tego odszkodowania, jeśli to siła wyższa spowodowała całe to zamieszanie? – podkreśla „Zibi”

 

- Skoro jesteśmy przy finansach, federacje krajowe zaczynają liczyć straty. Czy już jest Pan w stanie powiedzieć w jakiej skali polską piłkę dotknie ten deficyt? – to kolejne pytanie Przemysława Iwańczyka.

 

Mioduski: Ryzyko ekonomiczne ponoszą kluby. Nie UEFA czy FIFA

 

- Na pewno najszybsze straty poniesie PZPN, bo nie będziemy mieli meczów reprezentacji w marcu, co wiąże się ze stratami rzędu 15-20 mln złotych. To w tej chwili jest jednak drobnostka. Jako PZPN prowadzimy od siedmiu lat dobrą politykę finansową, mamy stabilną sytuację i zabezpieczenie. Na pewno sobie poradzimy. Dużo większe problemy będą miały kluby. Ale podczas wojny rannych liczy się na schodach dopiero jak się wraca z tej wojny. Na dziś stawianie jakiś prognoz jest niemożliwe. Dopóki nie będzie wiadomo, kiedy możemy zacząć grać, dopóty nie ma co liczyć ile stracimy – uważa Boniek.

 

 

- W niedzielnym Cafe Futbol prezes Legii Dariusz Mioduski określił pana premierem polskiej piłki, dając do zrozumienia, że PZPN powinien przygotować program pomocowy i solidarnościowy dla klubów. Bierze Pan na siebie tę odpowiedzialność? – zapytał na koniec Przemysław Iwańczyk.

 

- Każdy ruch ma swojego lidera. Ja prezesem PZPN jestem od siedmiu lat i nigdy nie bałem się podejmować trudnych decyzji. Na pewno teraz też tak będzie. Ale trzeba będzie się wspólnie zastanowić na czym ta pomoc ma polegać, bo jeśli ktoś myśli, że PZPN, czy rząd dosypią trochę pieniędzy klubom, by mogły wypłacić pensje obcokrajowcom, piłkarzom, którzy nie grają w piłkę, to jest w błędzie. Natomiast jeśli to będzie pomysł, by wstrzymać pewne akcje w związku z kryzysem, to jesteśmy otwarci na działania – zakończył prezes PZPN.

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze