Levy: Obecnie zajmuję się ogrodem i oglądam mecze

Piłka nożna
Levy: Obecnie zajmuję się ogrodem i oglądam mecze
fot. CyfraSport
Stanislav Levy przed laty był trenerem Śląska Wrocław.

- W tym momencie zajmuję się ogrodem koło domu i oglądam mecze na video. Mam podpisany kontrakt z firmą szwajcarską. Zajmuję się obserwacją piłkarzy i oglądaniem meczów praktycznie na całym świecie - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl były trener Śląska Wrocław, Stanislav Levy.

Grzegorz Michalewski: Koronawirus opanował cały świat. Rozgrywki ligowe w Czechach - podobnie jak i w Polsce - zostały zawieszone. Wiadomo, kiedy mogą być wznowione w Czechach?

 

Stanislav Levy: Niestety, nie wiemy kiedy rozgrywki zostaną wznowione. Wydaje mi się, że podjęcie tej decyzji uzależnione jest od stanowiska UEFA. Na razie takiej decyzji nie ma.

 

W poniedziałek ma zapaść decyzja odnośnie rozgrywek czeskiej trzeciej ligi i niższych klas rozgrywkowych oraz grup młodzieżowych. Tutaj także te sprawy konsultowane są z władzami UEFA czy leżą one już tylko w gestii krajowej federacji?

 

Tym będzie zajmował się już tylko komitet wykonawczy naszej federacji. Wkrótce powinniśmy poznać ustalenia, jakie zapadły podczas tych rozmów.

 

Jaka jest obecnie sytuacja w klubach Fortunaligi? Jak wyglądają treningi i jakie decyzje podejmują kluby w kwestii obniżenia kontraktów swoich piłkarzy?

 

Treningi wyglądają tak samo zarówno w Czechach, jak i w Polsce. Piłkarze mogą jedynie trenować indywidualnie. Jak na razie w siedmiu klubach czeskiej pierwszej ligi obniżono wynagrodzenia piłkarzom. W pozostałych dziewięciu zespołach pierwszej oraz drugiej ligi jeszcze takie decyzje nie zapadły.

 

CZYTAJ TEŻ: Co dalej z rozgrywkami Bundesligi? "Niemcy bardzo chcą dokończyć sezon"

 

Jeżeli chodzi o indywidualne treningi, to co można robić, aby nie złamać prawa? Jak takie zajęcia mogą wyglądać?

 

Piłkarze otrzymali specjalne rozpiski od swoich trenerów od przygotowania kondycyjnego. To przede wszystkim bieganie i trochę siłowni. Po tak długim czasie, gdy zawodnicy muszą trenować indywidualnie i gdy zapadnie decyzja o odwieszeniu ligi, moim zdaniem potrzeba będzie dwóch-trzech tygodni, aby mogli wrócić do normalnej dyspozycji. Brak regularnych treningów z zespołem może spowodować dużą liczbę kontuzji. Uważam, że dwa tygodnie wspólnych treningów to absolutne minimum, aby drużyna była dobrze przygotowana do gry.

 

Czy według Pana uda się w Czechach dokończyć w pełni rozgrywki? Po sezonie zasadniczym liga dzielona jest na trzy grupy i w przypadku rywalizacji w grupach mistrzowskiej i tej, gdzie walczy się o utrzymanie, rozgrywanych jest pięć dodatkowych meczów. Wystarczy na to czasu?

 

Widzę tutaj problem, bo kluby mają w tym swoje interesy. Niektóre chcą rozegrać tylko 30 meczów i skończyć rozgrywki po sezonie zasadniczym. Niektórym klubom grozi spadek lub gra w barażach o utrzymanie. Czeka nas na pewno długa i trudna dyskusja. Dopóki nie wiadomo, kiedy zostaną wznowione rozgrywki, nie będzie można podjąć takich decyzji.

 

Jeżeli chodzi o koronawirusa - jakie obecnie są obostrzenia w Czechach?

 

Wydaje mi się, że praktycznie takie same jak w Polsce. Nie ma spotkań w większych grupach niż między dwiema osobami. Wychodząc z domu należy mieć założoną maseczkę na twarzy. Osoby starsze mogą robić zakupy jedynie między godziną 8 a 10. Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich ludzi, nie tylko tych kochających piłkę nożną. Najważniejsze jest zdrowie i ono musi być na pierwszym miejscu.

 

Ostatnim klubem, w którym Pan pracował był zespół FK Slovacko, gdzie był pan trenerem oraz dyrektorem sportowym. Czym się Pan teraz zajmuje?

 

W tym momencie zajmuję się ogrodem koło domu i oglądam mecze na video. Mam podpisany kontrakt z firmą szwajcarską. Zajmuję się obserwacją piłkarzy i oglądaniem meczów praktycznie na całym świecie. Teraz jest to utrudnione, bo zamknięte są granice, dlatego teraz jestem skazany jedynie na oglądanie tego na video.

 

Skoro jest Pan teraz skautem, to czy są też zawodnicy z Polski, których Pan obserwuje?

 

Oczywiście. Moim regionem obserwacji jest Europa, a później może i dalej niż tylko Europa. Cały czas śledzę rozgrywki piłkarskie zarówno w Polsce, jak i Niemczech. Rozmowy w tych krajach o tym, jak sytuacja będzie wyglądała po zakończeniu pandemii, są dla mnie interesujące. Brakuje mi tego w Czechach.

 

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze