Whyte i Usyk chcą walki o pas, a Briggs ciągle marzy...

Sporty walki
Whyte i Usyk chcą walki o pas, a Briggs ciągle marzy...
fot. PAP/ITAR-TASS
Oleksandr Usyk, tak jak Dillian Whyte, chce walki o mistrzostwo świata i

Dwójce znakomitych pięściarzy - Dillian Whyte i Oleksandr Usyk - niekoniecznie podoba się plan, by zamiast obowiązkowych walk o pas właśnie z nimi, Tyson Fury i Anthony Joshua walczyli o cztery mistrzowskie tytuły w drugiej połowie 2021 roku oraz marzenia Shannona Briggsa, by na ringu wyskoczyć “przeciwko całemu światu” wspólnie z Mike Tysonem - to tematy najnowszej edycji “ z narożnika PG”. Zapraszam.

Joshua - Fury? Nie tak szybko!

 

Już przed tygodniem przestrzegałem przed hurraoptymizmem, kiedy Eddie Hearn triumfalnie ogłosił, że “jest bardzo blisko walki o wszystkie pasy pomiędzy Tysonem Fury i Anthonym Joshuą”, a teraz do akcji włączają się ci, którzy poczuli się pominięci. Czyli ta grupa pięściarzy, która - słusznie uważa, że mają prawo do walki z Fury lub Joshuą, zanim obecni mistrzowie wyjdą na ring. Pierwszym, który zrobił coś oficjalnie był Dillian Whyte, który pozycję pretendenta do tytułu mistrza świata WBC dzierży jakieś dwa lata. Whyte zdecydował się podać do sądu WBC, żądając wyegzekwowania tego, co ma już od dwóch lat - czyli zobowiązania Fury do walki, zanim zawalczy z Joshuą. Prezydent WBC Mauricio Sulaiman powiedział, że nie może obecnie komentować sprawy, a druga strona promotorskiej układanki czy Bob Arum nie chce nawet o tym słyszeć.

 

Zdaniem Aruma, wszystkie obowiązkowe obrony pasa powinny zostać odwołane ze względu na pandemię. Co ma jedno do drugiego, skoro wszystkie inne walki mogą się odbywać - nie wytłumaczył. Podobnie jak nie wytłumaczył dlaczego - to jego pomysł - dobrym rozwiązaniem byłaby walka pomiędzy Usykiem i Whyte. Jaki miałoby to dla nich sens, skoro obaj mają zagwarantowane olbrzymie wypłaty za walki mistrzowskie? Nie zmierza też czekać w nieskończoność obowiązkowy pretendent do pasa WBO, który ma Joshua, czyli Ukrainiec Ołeksandr Usyk. Jego też promotorzy Tysona i Anthonego w swoich kalkulacja pominęli, ale przedstawiciele niekwestionowanego mistrza świata wagi junior ciężkiej wspólnie z WBO wydali oświadczenie, że nie zamierzają czekać. “Bardzo chętnie zobaczyłbym walkę Fury kontra Joshua o tytuł niekwestionowanego mistrza świata, ale to obrona pasa WBO i walka Usyk-Joshua powinna być następna” - napisał prezydent WBO, Paco Valcarcel.

 

Tyson nie chciał walczyć na gołe pięści. Zrezygnował z fortuny

 

Nie wspominam już nawet o Bułgarze Kubracie Pulewie. Podobnie jak Whyte, Pulew jest od dwóch lat obowiązkowym pretendentem do pasa IBF, który ma Joshua, ale na razie na ring jeszcze z nim nie wyszedł. Co prawda Eddie Hearn zapewnia, że chce taką walkę w tym roku zrobić, ale słyszę od przedstawicieli Kubrata, że też rozważają opcję drogi sądowej - jeśli walka ich zawodnika o pas pozostanie tylko w sferze obietnic.

 

Briggs ciągle ma nadzieje na walkę z Żelaznym

 

Shannon Briggs, były mistrz świata wagi ciężkiej, ma dziś 49 lat i ciągle nadzieję, że zawalczy pokazowy pojedynek z Mike Tysonem. Przypomnijmy, że ten ostatni ogłosił triumfalny powrót, ale, że nie było specjalnie chętnych na przełożenie obietnic na przelewy bankowe, sprawa powrotu Żelaznego na ring mocno ucichła. Tym, który oficjalnie liczy na to, że z Mike zawalczy pozostaje właśnie Briggs. “Pochodzimy z tej samej dzielnicy Nowego Jorku - Brownsville na Brooklynie, a Mike zawsze był dla mnie inspiracją. Chciałbym zawalczyć pojedynek pokazowy, być może uda się to zrobić pod koniec roku. Myślę, że zaszokujemy cały świat. Będę w najlepszej możliwej formie - już teraz jestem w niezłej, ale za trzy miesiące będę w fenomenalnej” - przekonuje Briggs.


Noc w Las Vegas: Dobre walki i skandal w głównej walce wieczoru!

 

Briggs uważa się zresztą nie tylko z pięściarza, ale także biznesmena i promotora, mówiąc, że “otrzymuje oferty z całego świata”. Bierze także pod uwagę, że może wystąpić z Mike...w tej samej drużynie. To mogłoby być coś na wzór wolnej amerykanki czyli “nas dwóch kontra ktokolwiek, nie ma dla nas mocnych”. Jeśli nie Tyson, to Briggs jest gotowy “porąbać na kawałki” takich rywali jak Evander Holyfield, David Haye czy Władimir Kliczko”. Przypomnę, że rywala Mike Tyson mieliśmy - według jego zapowiedzi - poznać już trzy tygodnie temu, ale do dziś nie było żadnego oficjalnego oświadczenia byłego championa.

Przemek Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze