PKO BP Ekstraklasa: Lechia Gdańsk wygrała w Grodzisku Wielkopolskim

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Lechia Gdańsk wygrała w Grodzisku Wielkopolskim
fot.
Warta Poznań – Lechia Gdańsk 0:1.

Po 25 latach poznańska Warta ponownie wystąpiła na najwyższym szczeblu rozgrywek. W Grodzisku Wielkopolskim, gdzie rozgrywa swoje spotkania w roli gospodarza, uległa Lechii Gdańsk 0:1, choć przez długie fragmenty spotkania dyktowała warunki. Komplet punktów gdańskiej drużynie zapewnił Łukasz Zwoliński.

W poznańskim zespole aż sześciu piłkarzy z podstawowego składu zadebiutowało w ekstraklasie: bramkarz Adrian Lis oraz Bartosz Kieliba, Jakub Kiełb, Aleks Ławniczak, Robert Janicki i Gracjan Jaroch oraz trener Piotr Tworek. Jakub Kuzdra grał po raz drugi na tym szczeblu rozgrywek, a Michał Jakóbowski po raz czwarty. Średnią zawyżał tylko Łukasz Trałka, który po roku wrócił na boiska ekstraklasy i zanotował w niej już 372. występ.

 

Zobacz także: PKO BP Ekstraklasa: Mistrz rozpoczął sezon od zwycięstwa

 

Doświadczeniem zawodnicy Lechii bili gospodarzy na głowę, ale w pierwszej połowie nie było widać, który z zespołów kilka tygodni temu zajął czwarte miejsce w ekstraklasie, a który dopiero awansował. To zawodnicy beniaminka sprawiali zdecydowanie lepsze wrażenie, ani przez moment nie było widać w ich poczynaniach strachu, czy nadmiernego respektu.

 

Gdańszczanie do przerwy zagrali trochę "na stojąco" i najwyraźniej byli zaskoczeni ofensywnym nastawieniem poznańskiej drużyny. Już w piątej minucie groźnie, lecz niecelnie uderzył Robert Janicki, a w następnej akcji Dusan Kuciak z trudem obronił strzał Mariusza Rybickiego.

 

Te akcje jeszcze dodały animuszu warciarzom, którzy momentami posiadali wyraźną przewagę. Najbliższy pokonania Kuciaka był Janicki, który po efektownej akcji całego zespołu i podaniu Kuzdry trafił w słupek, choć gdyby lepiej przymierzył, prawdopodobnie Kuciak obroniłby ten strzał.

 

Goście w pierwszej odsłonie w ataku zaprezentowali się bezbarwnie i oddali zaledwie dwa niecelne strzały.

 

Po przerwie poznaniacy nie zamierzali rezygnować z odważnej taktyki i kilkakrotnie na przedpolu Kuciaka było gorąco, a piłkarze Lechii momentami na oślep wybijali piłkę z własnego pola karnego.

 

W okresie dobrej gry Warty to gdańszczanie zdobyli bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Michał Nalepa przytomnie wycofał piłkę do Łukasza Zwolińskiego, a ten z ok. 14 metrów przymierzył przy samym słupku.

 

Stracony gol podciął skrzydła warciarzom, a podopieczni Piotra Stokowca przejęli kontrolę nad meczem i skutecznie rozbijali ataki rywali. W 81. minucie w polu karnym szarżował Jakóbowski i w starciu z obrońcą Lechii padł na murawę. Sędzia Szymon Marciniak już w pierwszej połowie ukarał pomocnika beniaminka żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego i w tej sytuacji był także konsekwentny. Jakóbowski przedwcześnie powędrował do szatni.

 

Warciarze przez ostatnie 10 minut grali w osłabieniu, ale nie było tego widać na boisku. Podopieczni Tworka wykrzesali wszystkie siły i ruszyli pod bramkę rywala. Najlepszą szansę na wyrównanie miał wprowadzony w drugiej połowie nowy napastnik Mateusz Kuzimski, ale Kuciak zdołał odbić piłkę przed siebie i obrońcy Lechii zażegnali niebezpieczeństwo.

 

Warta Poznań – Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)

 

Warta: Adrian Lis - Jakub Kuzdra, Bartosz Kieliba, Aleks Ławniczak, Jakub Kiełb - Mariusz Rybicki, Łukasz Trałka (79. Mateusz Czyżycki), Robert Janicki (71. Adrian Laskowski), Mateusz Kupczak, Michał Jakóbowski - Gracjan Jaroch (66. Mateusz Kuzimski).
Lechia: Dusan Kuciak - Karol Fila, Bartosz Kopacz, Michał Nalepa, Rafał Pietrzak - Jaroslav Mihalík (58. Omran Haydary), Tomasz Makowski, Maciej Gajos (89. Zarko Udovicic), Jarosław Kubicki, Flavio Paixao (58. Jakub Kałuziński) - Mateusz Żukowski.

 

Bramka: 0:1 Łukasz Zwoliński (66).

 

Żółte kartki: Jakub Kiełb, Michał Jakóbowski, Jakub Kuzdra, Łukasz Trałka (Warta), Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Jakub Kałuziński (Lechia). Czerwona kartka: Michał Jakóbowski (Warta, 81 – za drugą żółtą).

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 2 381.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze