Wielki dzień dla półmilionowego kraju. Historyczny awans na wyciągnięcie ręki
Eliminacje do MŚ 2026 w strefie afrykańskiej dobiegają końca. Znamy już rozstrzygnięcia w dwóch grupach, w pozostałych część drużyn ma do rozegrania ostatnie spotkanie. W takiej sytuacji jest Republika Zielonego Przylądka, która w poniedziałek o 18:00 podejmie Eswatini. Stawką - historyczny awans na mundial.

Przed rozpoczęciem eliminacji mało kto spodziewał się, że kraj o populacji oscylującej w okolicach pół miliona wciąż będzie w grze o awans. Tymczasem podopieczni Pedro Brito przed ostatnim meczem zajmują pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając Kamerun, który wielokrotnie występował na mistrzostwach świata i był zdecydowanym faworytem grupy.
ZOBACZ TAKŻE: Lewandowski śrubuje rekordy. W Kownie znów to zrobił
Piłkarze Republiki Zielonego Przylądka mogli przypieczętować awans już podczas ostatniego starcia z Libią. Ostatecznie, po szalonym meczu, zremisowali 3:3, przez co Kamerun wciąż ma matematyczne szanse na bezpośredni awans z pierwszego miejsca, tracąc do niespodziewanego lidera dwa punkty.
Terminarz ułożył się tak, że reprezentanci tego wyspiarskiego kraju w ostatnim meczu zmierzą się z outsiderem grupy - Eswatini. Jeśli Republika Zielonego Przylądka zdoła awansować na MŚ, będzie drugim najmniejszym krajem pod względem populacji, który zagra na mundialu. W tym zestawieniu nadal przewodzić będzie reprezentacja Islandii, która tej sztuki dokonała w 2018 roku.
Przejdź na Polsatsport.pl
