Co za emocje na KMŚ! Wielki powrót Aluronu CMC Warty Zawiercie

Julian CieślakSiatkówka

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie zainaugurowali klubowe mistrzostwa świata. "Jurajscy Rycerze" w pierwszym meczu grupowym z Volei Renata prowadzili 1:0 i 2:1, jednak wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku. W nim podopieczni Michała Winiarskiego wyszarpali zwycięstwo, wracając ze stanu 4:9.

Grupa siatkarzy w żółtych strojach z trenerem w środku, patrzący w tym samym kierunku.
fot. Cyfrasport
Thriller na otwarcie KMŚ!

Po siedmiu latach polska drużyna wróciła na klubowe mistrzostwa świata. W pierwszym spotkaniu grupowym przeciwnikiem Aluronu CMC Warty Zawiercie był zespół z Brazylii - Volei Renata.

 

ZOBACZ TAKŻE: 3:0! Zdecydowane zwycięstwo siatkarzy Perugii na inaugurację KMŚ

 

Starcie znakomicie otworzyli podopieczni Michała Winiarskiego. Rozbijali rywali serwisem, szczególnie w tym aspekcie błyszczał rozgrywający Miguel Tavares. "Jurajscy Rycerze" błyskawicznie wypracowali sobie przewagę, której nie oddali już do końca, triumfując 25:19.

 

Druga partia nie była tak udana w wykonaniu Warty, co poprzednia. Zawiercianie nie straszyli już tak zagrywką, a w dodatku w ich grę wdarło się więcej błędów. Tym razem z przodu była ekipa Volei Renata - 10:6, później 18:13. Zawiercianie w końcówce ruszyli jednak w pogoń i wyrównali na 22:22. Ostatecznie set rozstrzygnął się na przewagi, a lepsi - do 25 - okazali się gospodarze.

 

Na początku trzeciej odsłony Aluron wrócił do lepszej gry (7:3), lecz w kolejnych minutach siatkarze brazylijskiej drużyny zniwelowali stratę i było po 9. Druga część partii należała jednak do Warty, która od remisu 15:15 odjechała na 19:15, a następnie domknęła wszystko, wygrywając ponownie do 19.

 

"Jurajscy Rycerze" poszli za ciosem w czwartym akcie zmagań. Prowadzili już 10:6, ale wtedy wyższy bieg wrzucili zawodnicy Volei Renata i zdobyli pięć punktów z rzędu. Potem Brazylijczycy odskoczyli na 17:13 i korzystnego rezultatu nie oddali już do końca.

 

W tie-breaku wydawało się, że gospodarze odjechali na dobre. Prowadzili bowiem 9:4. Zawiercianie odrobili jednak całą różnicę i doszli przeciwników na 12:12, a po świetnym bloku Mateusz Bieńka i Aarona Russella było już 13:12 dla Aluronu. Później serię w polu serwisowym błędem zakończył Bartosz Kwolek. Piąta partia zakończyła się grą na przewagi. Ostatecznie po ataku Russella wiktorię 16:14 wyszarpała Warta i udanie zainaugurowała klubowe mistrzostwa świata.

 

Po pierwszej kolejce w tabeli swojej grupy "Jurajscy Rycerze" plasują się na drugim miejscu z dorobkiem dwóch punktów. Liderem z trzema "oczkami" jest Praia Clube, który pokonał 3:0 Al-Rayyan Sports Club.

 

Volei Renata - Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (19:25, 27:25, 19:25, 25:20, 14:16)

 

Skrót meczu w załączonym materiale wideo:

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie