Sylwestrowa zabawa zakończyła się tragedią. 19-letni piłkarz w szpitalu
Do ogromnej tragedii doszło podczas sylwestrowej zabawy w Crans-Montana w Szwajcarii. Dosłownie kilkadziesiąt minut po przywitaniu Nowego Roku w lokalu wybuchł pożar. Zginęło w nim prawie 50 osób, a jeszcze więcej zostało rannych. Wśród poszkodowanych znalazł się m.in. piłkarz Metz, Tahirys Dos Santos.

Nie dla wszystkich noc sylwestrowa była udana. Do wielkiej tragedii doszło bowiem w szwajcarskim Crans-Montana. Podczas imprezy w barze Le Constellation, gdzie przebywało około 200 osób, wybuchł wielki pożar.
ZOBACZ TAKŻE: Robert Lewandowski na jednej imprezie z siatkarskim mistrzem świata! Tak powitali Nowy Rok
Z relacji największego brytyjskiego dziennika "The Sun" wynika, że w wyniku zdarzenia śmierć poniosło 47 osób, a aż 115 zostało rannych. Jednym z poszkodowanych jest 19-letni Tahirys Dos Santos, piłkarz francuskiego Metz.
"FC Metz z głębokim smutkiem informuje, że Tahirys Dos Santos został ranny w pożarze, który wybuchł w Crans-Montana w Szwajcarii w sylwestra. Poważnie poparzony 19-latek został przetransportowany lotniczo do Niemiec, gdzie obecnie przechodzi leczenie. Aktualizacje stanu zdrowia Tahirysa zostaną udostępnione, jeśli nastąpią jakiekolwiek istotne zmiany" - napisano w komunikacie klubu.
Prawdopodobną przyczyna wzniecenia ognia były zimne ognie odpalone w pomieszczeniu. Później zapalił się sufit.
Piłkarz nie jest jedyną ofiarą pożaru. Sylwestrowa zabawa jeszcze gorzej skończyła się dla 17-letniego golfisty Emanuele Galeppiniego, który w pożarze stracił życie.
Przejdź na Polsatsport.pl