To nie był spacerek! "Jurajscy Rycerze" na szczycie swojej grupy w LM
Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała Sporting CP 3:0 w swoim drugim meczu fazy grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzów. Dla "Jurajskich Rycerzy" to już druga wygrana w tych rozgrywkach. Dzięki kompletowi punktów podopieczni Michała Winiarskiego umocnili się na pozycji lidera grupy D.

Zawiercianie przystępowali do tego starcia podbudowani zwycięstwem na inaugurację rozgrywek. W hali w Sosnowcu pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:1 w "polskim meczu" grupy D. W drugiej kolejce udali się do Portugalii, by zmierzyć się z tamtejszym Sportingiem CP.
Od początku inicjatywę przejęli goście, jednak waleczni Portugalczycy byli dobrze przygotowani na agresywny styl wicemistrzów Polski i skutecznie stawiali opór. Rywalizacja w pierwszej odsłonie była zacięta do samego końca. Najlepiej świadczy o tym fakt, że "Jurajscy Rycerze" dopiero w decydujących momentach zdołali wypracować trzypunktową przewagę, wcześniej gra toczyła się "punkt za punkt". W szeregach Sportingu wyróżniał się Wenezuelczyk Edson Valencia, który w tej partii zdobył aż dziewięć "oczek", a przy tym imponował skutecznością. Po drugiej stronie siatki prym wiedli Kyle Ensing oraz Miguel Tavares.
ZOBACZ TAKŻE: Koncert Asseco Resovii Rzeszów! Co za triumf w Lidze Mistrzów
Choć Warta dyktowała warunki w drugiej odsłonie, wicemistrzowie Polski nie ustrzegli się błędów własnych. Ciężar gry wziął na siebie Aaron Russell, który był niekwestionowanym liderem ofensywy ekipy z Zawiercia. Z czasem goście usprawnili konstruowanie akcji, a do tego dołożyli szczelny blok i stabilne przyjęcie. Zespół z Portugalii gubił się w ustawieniu, co pozwalało zawiercianom często atakować na "czystej siatce". W samej końcówce Sporting zdołał jednak zniwelować straty, doprowadzając do nerwowej końcówki. O losach partii zadecydowała gra na przewagi, a w niej więcej zimnej krwi zachował polski zespół, który zwyciężył 26:24.
Trzeci set, wbrew oczekiwaniom, również miał bardzo wyrównany przebieg. W szeregach drużyny z Lizbony pierwszoplanową postacią był Sergey Grankin. Ten doświadczony rozgrywający, doskonale znany polskim kibicom, rządził i dzielił pod siatką. Zawiercianie nadrabiali jednak solidnym przyjęciem oraz szczelnym blokiem, co pozwalało im dotrzymywać kroku rywalom. W decydujących fragmentach seta to jednak Warta przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę i zamknęła całe spotkanie wynikiem 3:0.
Podopieczni trenera Winiarskiego mają na swoim koncie komplet sześciu punktów po dwóch kolejkach i są samodzielnym liderem grupy D Ligi Mistrzów. Warto przypomnieć, że w drugim spotkaniu tej grupy Asseco Resovia Rzeszów pokonała SVG Luneburg 3:0, co dało ekipie z Polski ich pierwsze punkty w bieżącej edycji rozgrywek.

Sporting CP - Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (22:25, 24:26, 20:25).
Sporting: Goncalo Sousa (libero), Nicolas Perren (libero), Sergey Grankin, Armando Velasquez, Kelton, Edson Valencia, Tiago Barth, Jonas Aguenier, Mads Kyed Jensen, Tiago Milito, Pedro Abecasis, Jan Pokersnik, Lourenco Martins, Yongzhen Li. Trener: Joao Coelho.
Warta: Jakub Popiwczak (libero), Dawid Ogórek (libero), Jakub Nowosielski, Miguel Tavares Rodrigues, Miłosz Zniszczoł, Adrian Markiewicz, Jurii Gladyr, Mateusz Bieniek, Bartłomiej Bołądź, Kyle Ensing, Aaron Russell, Jakub Czerwiński, Patryk Łaba. Trener: Michał Winiarski.
Przejdź na Polsatsport.pl


