Najstarszy polski klub ma problem! Milioner z Ameryki milczy

Amerykański milioner Robert Platek włada Cracovią od 14 sierpnia, ale do dzisiaj nie wystąpił publicznie na ten temat. Co więcej, 7 stycznia prezesem klubu przestał być Mateusz Dróżdż, zastąpiła go wdowa po śp. Januszu Filipiaku Elżbieta Filipiak, posiadaczka mniejszościowego pakietu akcji. Ale i ona nie zwołała choćby konferencji. Czy tak powinien traktować kibiców najstarszy polski klub?

Grupowe zdjęcie osób związanych z klubem sportowym Cracovia, w tym fotografia prezes Elżbiety Filipiak i dwóch mężczyzn, z wizerunkiem Roberta Platka w okrągłym polu.
Elżbieta Filipiak ze Stefanem Majewskim ratowali Cracovię, gdy zabrakło prof. Janusza Filipiaka. Teraz została prezesem klubu, którego właścicielem jest Robert Platek (z lewej)

Niepokój w Cracovii. Bilans zysków i strat prezesa Mateusza Dróżdża

Nic dziwnego, że w środowisku „Pasów” panuje niepokój, tym bardziej, że piłkarze odchodzą, a wzmocnień brak.

Po odejściu prof. Filipiaka, niemal dwa lata temu, ówczesna przewodnicząca Rady Nadzorczej MKS Cracovia SSA Elżbieta Filipiak powierzyła stery klubu Mateuszowi Dróżdżowi. Sprawdzony choćby w Widzewie menedżer lansował hasło „Cracovia od nowa”, z budową nowej struktury, w domyśle odcinając się od porządków Filipiaka, który wszystkim zarządzał niemal w pojedynkę, posługując się prawą ręką – znienawidzonym przez kibiców Jakubem Tabiszem.

 

ZOBACZ TAKŻE: Cztery gole i czerwona kartka! Cracovia z Lechem na remis

 

Można Dróżdżowi zarzucić brak cierpliwości do trenerów. Zamiast jednego w dwa lata miał trzech: Jacka Zielińskiego, Dawida Kroczka i Lukę Elsnera. Ogólnie jednak zreformował klub i zdecydowanie ożywił jego marketing. Stadion zaczął się wreszcie zapełniać.

 

Z pewnością prezes Dróżdż nie zrealizował też własnych planów odnośnie hokeja. Budowę bitnego, opartego o Polaków zespołu powierzył trenerom Markowi Ziętarze i Jackowi Szopińskiemu. Na realizację projektu dał im trzy lata, ale już po roku wszystko się skończyło. Hokej został wyrzucony ze spółki, dzięki wsparciu biznesmenów, m.in.: Rafała Wysockiego, Grzegorza Błażewicza, czy Rafała Radwana, hokejowa Cracovia funkcjonuje niezależnie od spółki piłkarskiej, a Comarch zapewnił jej tylko miękkie lądowanie w twardej rzeczywistości, w postaci zastrzyku z dwóch mln zł rocznie przez pierwsze dwa lata hokejowej Cracovii Od Nowa.

 

Odnowa prezesa Dróżdża zakończyła się 7 stycznia, gdy powołano nowy zarząd. Na jego czele stanęła Elżbieta Filipiak, a wiceprezesami zostali David Amdurer i Murat Colak. Oficjalny komunikat klubu w tej sprawie był typową PR-ową nowomową, która nic nie wnosi do sprawy:

 

„Nowo powołany Zarząd wnosi do Klubu spójną wizję rozwoju, wysokie kompetencje menedżerskie oraz pełne zaangażowanie w realizację celów strategicznych KS Cracovia, obejmujących w szczególności rozwój sportowy, wzmacnianie relacji z kibicami oraz dalsze budowanie i umacnianie partnerstw biznesowych” – czytamy w piśmie.

 

Natomiast do dzisiaj głosu nie zabrała ani prezes Filipiak, ani żaden z wiceprezesów.

Wiceprezes Cracovii Colak zdradził Turkom: Cracovia jest częścią PLatek Football Group

Podczas pobytu w Turcji, gdzie od 10 stycznia trenują piłkarze „Pasów”, nowy zarząd nawiązał współpracę z tamtejszymi Rizesporem i Kocaelisporem. Przy okazji wiceprezes Colak wypowiedział się dla tureckich mediów, dla agencji AA. Z jego słów wynika, że Cracovia działa w ramach Platek Football Group.

 

- Od trzeciego kwartału 2025 roku w Cracovii wprowadzono nowe podejście do zarządzania. Powstało nowe partnerstwo z Amerykaninem panem Platkiem, oraz panią Elżbietą Filipiak. Działamy globalnie. PFG to grupa inwestująca w różne obszary, szczególnie w piłkę nożną, zarówno w Europie, jak i w Ameryce. Rozwija różnorodne projekty piłkarskie. Równocześnie pracuję jako prezes odpowiedzialny  za pozyskiwanie globalnych umów i współprac dla PFG – powiedział Turkom Colak.

 

Murat Colak, oprócz pracy w Cracovii, jest profesorem i dyrektorem w Szkole Biznesu AGH w Krakowie, a także koordynatorem programu MBA.

 

Natomiast aktywność medialna Roberta Platka zaczyna się i kończy na oświadczeniu z 14 sierpnia ubiegłego roku.

 

„Cracovia jest klubem z imponującą historią i wielkim potencjałem. Wspólnie z rodziną Filipiaków i dalszym wsparciem Comarchu będziemy zmierzać do osiągnięcia najwyższych celów i do spełnienia ambicji naszych kibiców” – podkreślał Amerykanin.

 

W komunikatach pięknie to wygląda, ale w ogniu pytań dziennikarzy, podczas konferencji prasowej, nie stanął ani Platek, ani prezes Elżbieta Filipiak. I nie zanosi się na to, żeby to się zmieniło.

Kibice Cracovii się niecierpliwią. Kadra topnieje, a wzmocnień brak

Kibice sądzą po owocach i trudno się dziwić ich zniecierpliwieniu. Walcząca o miejsce na podium drużyna, miała być wzmocniona co najmniej dwoma transferami. Piłkarze trenera Elsnera już w czwartek wracają z obozu w Beleku, ale na razie zespół stracił obrońców Jakuba Jugasa, Kristiana Olafssona i pomocnika Michała Rakoczego, który przeniósł się do Górnika Zabrze. Jakby tego było mało, najważniejszy rozgrywający Mikkel Maigaard ma poważną ofertę przejścia do pierwszoligowej Wieczystej Kraków.

 

Piłkarskie przygody Roberta Platka. Fiasko w Spezii i Soenderjyske. Sukces w Casa Pia Lizbona

Niepokój kibiców „Pasów” budzą też dotychczasowe przygody Platka z zawodową piłką. Spezię Calcio kupił w lutym 2021 r. za 25 mln euro. W maju 2023 r. klub spadł z Serie A. Platek pozbył się jego udziałów w styczniu 2025 r. Przez niespełna dwa lata Amerykanin władał duńskim Soenderjyske, który przejął 22 września 2020 r. Jego decyzje personalne okazały się nietrafione, skończyło się klapą sportową – klub spadł z duńskiej ekstraklasy, wówczas Platek pozbył się jego udziałów.

 

Jedyne miejsce, w którym odniósł sukces to portugalski AC Casa Pia z Lizbony. Casa Pia, napędzana przez Platka, po 83 latach przerwy, w 2022 r. wróciła do ekstraklasy Portugalii. Obecnie jest w strefie spadkowej. Przed sezonem Casa Pia zarobiła na sprzedaży piłkarzy 5,3 mln euro, a na nowych wydała ledwie 700 tys. euro. I tego właśnie się obawiają kibice Cracovii, że u nich też zostanie wdrożona zasada: drogo sprzedaj piłkarza, a zastępcę znajdź za przysłowiowe frytki.

 

W sytuacji nie do pozazdroszczenia jest także trener Elsner. Jesienią odrzucił ciekawą ofertę, bo prezes Dróżdż zatrudnił go do ambitnego projektu: walka o podium Ekstraklasy i o europejskie puchary. Po 18 kolejkach Cracovia traci tylko trzy punkty do lidera. Prezesa Dróżdża nie ma już na stanowisku. Pytanie, czy jest jeszcze ambitny projekt?

 

Cracovia pozostaje jednym z zaledwie czterech klubów Ekstraklasy, obok Jagiellonii, Motoru Lublin i Zagłębia Lubin, który zimą nie dokonał choćby jednego wzmocnienia składu. – Chcemy przeprowadzić dwa transfery do klubu przed wyjazdem na obóz do Turcji – deklarował miesiąc temu prezes Dróżdż. Teraz pozostał jedynie w składzie arbitrów Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN.

 

Platek jest przeciwieństwem Haditaghiego czy Jakubasa

Dyskretna działalność Platka w Cracovii jest przeciwieństwem oddychania pełną piersią sprawami klubu, a takie podejście prezentują choćby Alex Haditaghi z Pogoni Szczecin czy Zbigniew Jakubas z Motoru Lublin. Obaj często udzielają się w mediach, kibice wiedzą, co w klubowej trawie piszczy. Haditaghi ujawnił niedawno żądania finansowe Kamila Grosickiego, by wyjaśnić krążące na ten temat plotki.

 

Robert Platek na razie traktuje Cracovię jak kwiatek do kożucha w Platek Football Group. Tymczasem powinien podchodzić do niej niczym do perły w koronie. Na to zasługuje legendarny klub, któremu kibicował nawet Ojciec Święty Jan Paweł II.

 

Struktura właścicielska Cracovii jest o tyle skomplikowana, że Platek włada klubem nie bezpośrednio, tylko poprzez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością MRKT Poland. Prezesem jej jest Anglik Timothy Andrew Keech, ale Platek jest rzeczywistym beneficjentem MRKT Poland, posiada w spółce dwa tys. udziałów o wartości 200 tys. zł. Spółka zarejestrowana jest w Krakowie, przy ul. Kołowej. Ogólnie MRKT zajmuje się analityką w piłce nożnej, minimalizując ryzyko podejmowania błędnych decyzji w zarządzaniu administracyjnym, jak i sportowym.

 

Z raportu Krajowego Instytutu Prawa Gospodarczego wynika, że MRKT Poland ma wysoką wiarygodność (ranking 72, przy maksymalnym 100), z uwagi m.in. na wysoki kapitał zakładowy. Na korzyść MRKT przemawia też wiarygodny właściciel Platek, za którym przemawia doświadczenie w zagranicznych klubach piłkarskich z lig silniejszych od polskiej – Spezii i Casa Pia. Plusem spółki jest też transparentny cel – przejęcie i rozwój Cracovii. Wśród zagrożeń MRKT w raporcie widnieje krótka historia spółki (data rejestracji to lipiec 2025 r.), a także problemy finansowe Cracovii – zadłużenie klubu może wymagać kolejnych nakładów.

Elżbieta Filipiak kotwicą bezpieczeństwa Cracovii?

Część środowiska "Pasów" ufa, że kotwicą zapewniającą Cracovii bezpieczeństwo na wzburzonych wodach jest prezes Elżbieta Filipiak, która nie tylko jest sterniczką, ale także posiadaczką mniejszościowego pakietu 20 procent akcji. Natomiast dynamika zmiany zarządu spowodowała, że transfery, jakie obiecał kibicom Mateusz Dróżdż utknęły. Pierwszy tegoroczny mecz o stawkę Cracovia rozegra 2 lutego na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie