Hitowy transfer wewnątrz Ekstraklasy stał się faktem! Ogromne pieniądze
Transfer, o którym mówiono już od dłuższego czasu, w końcu stał się faktem. Steve Kapuadi na zasadzie transferu definitywnego przeszedł z Legii Warszawa do Widzewa Łódź.
Na temat możliwego transferu reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga w mediach mówiło się już od dłuższego czasu. Pojawiały się plotki na temat przejścia obrońcy do zagranicznej ligi, jednak ostatnio coraz częściej wskazywano, że 27-latek zostanie jednak nad Wisłą.
ZOBACZ TAKŻE: Sędziowie przyznali się do błędu! Barcelona wbiła szpilkę
W środę 25 lutego oficjalnie ogłoszono transfer Kapuadiego. Defensor przeszedł z Legii Warszawa do Widzewa Łódź. Jego kontrakt ma obowiązywać do końca czerwca 2030 roku. Na stronach internetowych obu klubów pojawiły się oficjalne komunikaty.
"27-letni środkowy obrońca Steve Kapuadi po dwóch i pół roku opuszcza stołeczny zespół. Legia Warszawa dziękuje Steve'owi za reprezentowanie klubu oraz życzy powodzenia w dalszej karierze" - napisali "Wojskowi".
Głos w sprawie transferu zabrał również sam zainteresowany.
- Dołączenie do Widzewa i gra w nim będzie dla mnie dużą motywacją. Nie mogę się już doczekać mojego pierwszego występu. Wiem, jakie są cele na nadchodzące tygodnie. Chcemy awansować dalej w Pucharze Polski i wygrywać mecze w lidze. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie - powiedział Kapuadi w komunikacie opublikowanym przez łódzki zespół.
Według doniesień Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki.pl" Widzew miał zapłacić za piłkarza dwa miliony euro w jednej racie. Do tego w umowie znalazł się jeszcze jeden milion w tak zwanych "bonusach", które zależą od osiągnięć klubu i samego zawodnika.
Dla obrońcy będzie to już trzeci polski klub w karierze. Wcześniej reprezentował jeszcze Wisłę Płock.
Warto zaznaczyć, że 27-latek osiągnął już sukcesy w naszym kraju. Z Legią Warszawa sięgnął po Puchar i Superpuchar Polski a także dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji.
Przejdź na Polsatsport.pl
