Doskonałe otwarcie mistrzostw świata! Polka na podium
Już w pierwszej konkurencji mistrzostw świata juniorów, które odbywają się w niemieckim Inzell, polscy kibice mieli powody do zadowolenia. Na najniższym stopniu podium stanęła bowiem Wiktoria Dąbrowska, co sprawia, że jest trzecią zawodniczką globu na dystansie 500 metrów! Polacy zajęli też dwa miejsca tuż za podium, co również jest dużym sukcesem, a do kolejnych medali było tak blisko!

Tegoroczne mistrzostwa świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim odbywają się w Inzell. To doskonale znany przez polskich zawodników tor, bowiem często nasze kadry wyjeżdżają do Niemiec na zgrupowania. I Biało-Czerwoni tradycyjnie pojechali tam w dobrych nastrojach, bowiem świetnie prezentowali się w ostatnim Pucharze Świata Juniorów. Przypomnijmy, że zdobyli tam trzy medale, więc były powody ku temu, by w docelowej imprezie co najmniej powtórzyć ten wynik.
I już w pierwszej konkurencji klasę pokazała Dąbrowska. Zawodniczka, która na 500 metrów wygrała klasyfikację Pucharu Świata Juniorek, stanęła na najniższym stopniu podium, a brązowy medal dał jej czas 38.96 sekundy. W tej samej rywalizacji 10. miejsce zajęła Hanna Mazur, Nadia Machała była 25., Zofia Braun 27., a Emilia Zawisza 31.
Niewiele brakowało, a medal na tym samym dystansie wywalczyłby Szymon Hostyński. Czas 35.89 sekundy dał mu jednak czwarte miejsce, a do podium naszemu młodemu zawodnikowi zabrakło zaledwie… 0,2 sekundy. W trzeciej dziesiątce uplasowali się Krystian Milczarek (36.83) i Kryspin Węcławek (37.17, rekord życiowy), a na 49. lokacie zawody zakończył Kirill Pishchala (38.71).
Z medalem na szyi pierwszy dzień MŚJ mogła zakończyć też Braun. Nasza zawodniczka, która z sezonu na sezon notuje coraz większy postęp, zajęła jednak czwarte miejsce w rywalizacji na 1500 metrów (1:59.04). W tym samym wyścigu pojechały jeszcze Zawisza (19. miejsce, 2:02.09 - rekord życiowy) oraz Machała (31. lokata, 2:07.28).
Nieco słabiej na tym dystansie spisali się panowie, z których najlepszy był Węcławek i zajął 27. pozycję (1:51.52). 29. miejsce zajął natomiast Krystian Milczarek, który pojechał swoją życiówkę (1:51.73). Najlepszy wynik w swojej karierze zanotował także Miłosz Ślusarski, który był tuż za Milczarkiem, a Pishchala zajął 33. pozycję (1:52.77).
Jeszcze w piątek rozegrano także półfinały startu masowego, w którym biało-czerwoni również będą mieli okazję na medale. Szansę będą miały Mazur i Braun, które awansowały do finału z szóstych miejsc. Polaków nie zobaczymy za to w męskim finale, bowiem Pishchala w swoim półfinale był dziewiąty, a Węcławek w drugim z biegów dziesiąty.
Kolejna okazja do dobrych występów oraz zdobycia medali przez biało-czerwonych już w sobotę. Łyżwiarze będą rywalizowali na 1000 metrów (kobiety i mężczyźni), 3000 metrów (kobiety) oraz 5000 metrów (mężczyźni)
Przejdź na Polsatsport.pl