Tomasz Hajto zdradził tajemnicę! "Są dwa kluby, w których bym nie zagrał"

Piłka nożna

Tomasz Hajto był gościem „Cafe Futbol”, w którym dyskutowano o zatrudnieniu Aleksandara Vukovicia w Widzewie. Były piłkarz oraz trener Legii Warszawa został nowym szkoleniowcem łódzkiego zespołu, co wzbudziło sporo emocji wśród kibiców obu zespołów. Do sprawy odniósł się również Hajto, który zdradził, że są kluby, w których nigdy nie zagrałby w swojej karierze.

Tomasz Hajto udzielający wywiadu oraz mężczyzna w okularach na tle stadionu z kibicami.
Fot. PAP/Polsat Sport
Tomasz Hajto i Przemysław Iwańczyk komentują transfer Vukovica do Widzewa

Na początku marca Aleksandar Vukovic został nowym trenerem Widzewa Łódź - poinformował klub w mediach społecznościowych. 46-latek zastąpił na stanowisku Igora Jovicevicia. Zmiana szkoleniowca wzbudziła sporo dyskusji, bowiem popularny „Vuko” był przez wiele lat zawodnikiem i trenerem Legii Warszawa, która jest jednym z największych rywali Widzewa. Czy kibice lub środowisko obu klubów może mieć pretensje z powodu takiego wyboru? Do sprawy odniósł się Tomasz Hajto w „Cafe Futbol”.

 

ZOBACZ TAKŻE: Boniek motywuje piłkarzy Zawiszy. Oto, co im obiecał za triumf w Pucharze Polski

 

- Są takie dwa kluby, do których nigdy nie poszedłbym grać. Szanuję je, ale nie zagrałbym w Borussii Dortmund i Ruchu Chorzów. To są dwa kluby, ze względu na Górnika i to jak szanuję Schalke. Do innych klubów, bo jest opcja, że muszę odejść z klubu, to zrobiłem to i też grałem w innych zespołach. Jako piłkarz nie zrobiłbym tej zmiany, ale jako trener to odmienny rozdział życia. Jestem w stanie pogodzić się, że jako trener odchodzę do największej konkurencji i buduję coś innego z perspektywy trenera. Uczestniczyłem w największych derbach w Polsce i Niemczech i jako trener patrzysz na to z innej perspektywy. Możesz budować coś innego, ale to inna identyfikacja niż piłkarza - powiedział Tomasz Hajto w „Cafe Futbol”.

 

Głos w sprawie zabrał również prowadzący magazyn Przemysław Iwańczyk.

 

- Tutaj istotą sprawy jest to, że kibice Legii mają prawo do swojej opinii, ale nie mają powodu do artykułowania pretensji. Może zdarzyć się sytuacja, że na cztery kolejki przed końcem Ekstraklasy mecz Legia - Widzew będzie decydujący. Vukovicia nie chciał Dariusz Mioduski, kiedy dokonał misji utrzymania. Nie chciał go, gdy proponował go teraz w przerwie letniej na trenera Michała Żewłakowa, więc teraz Vukovic jako trener ma czyste ręce - dodał Iwańczyk.

 

Zdaniem Hajty wszystko z kolei zależy od zachowania indywidualnego zawodnika lub trenera. Były piłkarz, trener, a obecnie ekspert opowiedział o zawodnikach, którzy nie mogliby liczyć na angaż w niektórych klubach.

 

- Ma prawo Dariusz Mioduski go nie chcieć. Dla mnie Vuko może wybrać każdy klub jaki chce. Pytanie o zachowanie. Są piłkarze w Polsce, którzy wygrywali trofeum, śpiewali piosenki i obrażali inne kluby. Trudno byłoby w takiej sytuacji, aby poszedł do takiego klubu. Nie chcę z nazwisk mówić, ale w Polsce w ostatnich dziesięciu latach ktoś coś wygrał i ubliżał innemu klubowi. To nie jest identyfikacja tylko kretynizm! Grałem w wielkich derbach, nigdy nie ubliżałem Ruchowi Chorzów, bo szanuję ich za historię. Nie ubliżałem Borussii Dortmund. Jest za to taki Kevin Grosskreutz, który obrażał nie tylko klub, ale i kibiców - podsumował Hajto.

 

Cała rozmowa z „Cafe Futbol” w materiale wideo.

 

PI, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie