Rugbiści zaczynają wielką grę!
Rusza najważniejsza część sezonu rugby. W Ekstralidze nastąpił podział na grupę mistrzowską i pucharową. Obie ruszają do boju już w ten weekend. A za dwa tygodnie najważniejszy w tym roku mecz reprezentacji Polski.

W grupie mistrzowskiej zagrają mistrz Polski Pogoń Awenta Siedlce, wicemistrz kraju ORLEN Orkan Sochaczew, brązowy medalista ostatniego sezonu, lider tabeli Energa Ogniwo Sopot, oraz gdyńska LifeStyle Catering Arka, Juvenia Kraków oraz PGE Edach Budowlani Lublin.
O utrzymanie będą się bić WizjaMed Grot Budowlani Łódź, AZS AWF Warszawa, Budmex Rugby Białystok oraz Lechia Gdańsk.
Finał w czerwcu
W grupie mistrzowskiej każdy zagra z każdym, ale tylko jeden mecz, bez rewanżu. Następnie zacznie się faza półfinałowa. Zaplanowano ją w systemie „na krzyż”, a więc pierwsza drużyna po fazie grupowej gra z czwartą, a druga z trzecią. Półfinały przewidziano na ostatni weekend maja i weekend pierwszy czerwca. A mecze o brąz i złoto na 20-21 czerwca.
- Dla kibica to będzie bardzo atrakcyjna część sezonu. Dla nas zawodników super trudna – mówi kapitan Orkana, Dawid Plichta. – Każdy mecz w tej rundzie będzie ciężki. Dwa półfinały tydzień po tygodniu to już najwyższe możliwe obciążenie. Wygrają ci, którzy najlepiej zniosą ten okres pod względem fizycznym. Będzie się liczyła długa ławka. Faworytem jest Pogoń Awenta Siedlce, która ma najszerszą kadrę w lidze – dodaje Plichta.
Nie będzie słabych meczów!
- Teraz każdy mecz będzie jak mały finał. Strata każdego punktu może drogo kosztować – potwierdza legendarny trener, a dziś komentator polskiego rugby Andrzej Kopyt. – Kiedyś podział na grupy po pierwszej części sezonu był normą. Teraz będzie nowością i wyzwaniem dla zawodników. Nie będzie słabych meczów. Zarówno w grupie mistrzowskiej, jak i pucharowej. No może nie dla Budowlanych Łódź, którzy na ostatniej prostej wypadli z walki o medale, a mają bardzo silną drużynę. Łodzianie powinni w cuglach wygrać grupę pucharową, a potem z powodzeniem walczyć o piąte miejsce – dodaje Kopyt.
W grupie pucharowej drużyny grają każdy z każdym, mecz i rewanż. Po jej zakończeniu dwie najsłabsze ekipy grają dwumecz o utrzymanie w Ekstralidze. A dwa najlepsze zespoły grupy pucharowej zmierzą się „na krzyż” z 5 i 6 ekipą grupy mistrzowskiej w dwumeczach półfinałowych. Zwycięzcy grają o piąte miejsce, przegrani o siódme miejsce w sezonie 2025/2026.
Tak ciężkiej, ale i ciekawej wiosny nie było w polskim rugby od lat. A dochodzi do tego jeszcze super starcie reprezentacji Polski. 11 kwietnia w Gdyni podopieczni Kamila Bobryka zagrają ze Szwecją o awans na II poziom rozgrywek europejskiej czyli o awans do Rugby Europe Championship. Zgrupowanie kadry zaczyna się już 6 kwietnia. Trener Bobryk dostanie do dyspozycji zawodników, którzy będą mieli za sobą co najmniej po trzy mecze (niektórzy więcej). Powinni więc być w wysokiej dyspozycji. Oby tylko nie było kontuzji.
Hit na Bielanach w Warszawie
A z meczów w ten weekend najciekawiej zapowiada się chyba starcie w Warszawie. Zmierzą się w nim dwie najbardziej utytułowane polskie drużyny rugby. AZS AWF to 16-krotny mistrz kraju. Lechia Gdańsk trzynaście razy stawała na najwyższym stopniu podium. Jako jedyny polski zespół nigdy nie spadła do niższej ligi. Teraz walczy o życie. W tym sezonie jeszcze nie wygrała. Jesienią na Bielanach przegrała po walce 13:15 i jest na ostatnim miejscu w grupie pucharowej.
Na tę fazę rozgrywek działacze z Gdańska ściągnęli posiłki z RPA. Prezes Marek Płonka odebrał w tym tygodniu z lotniska trzech zawodników. Czy to wystarczy do pokonania rozpędzonego AZS AWF? Akademicy niedawno pokonali inną drużynę walczącą o utrzymanie Budmex Białystok 44:10, ale trzeba pamiętać, że to oni są beniaminkiem rozgrywek Ekstraligi. AZS-u na tym poziomie nie było od kilkunastu lat.
Wielka trójka gra u siebie
W grupie mistrzowskiej faworyci do medali czyli Pogoń, Ogniwo iOrkan podejmują niżej klasyfikowane zespoły. Teoretycznie najtrudniejszą przeprawę będą mieli siedlczanie, którzy podejmą czwartą w tabeli Arkę Gdynia. Ogniwo chyba ma najłatwiejszego przeciwnika, ale lubelscy Budowlani potrafią się stawiać sopockim Mewom. Do Sochaczewa przyjeżdża Juvenia, która wprawdzie jako ostatnia wskoczyła do grupy mistrzowskiej, ale od razu na piąte miejsce.
I jak zawsze jedzie do Sochaczewa sprawić niespodziankę. Dla Orkana będzie to pierwszy naprawdę poważny sprawdzian ich nowego łącznika ataku Harrisona Astleya, który musiał zastąpić największą gwiazdę ligi Petera Steenkampa (Namibijczyk zimą podpisał kontrakt w Rosji). Wprawdzie Walijczyk zagrał już dwa mecze, zebrał dobre recenzje, ale pod taką presją jeszcze w Polsce nie grał.
Ekstraliga - Grupa Mistrzowska - I kolejka
Awenta Pogoń Siedlce v Life Style Catering RC Arka Gdynia (sobota, godz. 15.00)
Energa Ogniwo Sopot v PGE Edach Budowlani Lublin (sobota, godz. 16.00)
ORLEN Orkan Sochaczew v Juvenia Kraków (niedziela, godz. 15.30)
Ekstraliga - Grupa Pucharowa - I kolejka
WizjaMed Grot Budowlani Łódź v Budmex Rugby Białystok (sobota, godz. 13.00)
AZS AWF Warszawa v Lechia Gdańsk (sobota, godz. 14.00)


