Zadedykował zwycięstwo Magierze. "Wiem, że trzymał za mnie kciuki"
Trener piłkarzy Widzewa Łódź Aleksandar Vuković wygraną z ostatnim w tabeli Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 1:0, która zwiększyła szanse Łodzian na pozostanie w ekstraklasie, zadedykował zmarłemu w piątek Jackowi Magierze. - To bardzo ważny dla mnie człowiek. Ta wygrana jest dla niego – powiedział.

- Dedykuje to zwycięstwo Jackowi Magierze. To bardzo ważny dla mnie człowiek, w dodatku niegdyś związany z Widzewem. Życzył mi powodzenia przed rozpoczęciem pracy w Łodzi i wiem, że trzymał za mnie kciuki. Ta wygrana jest dla niego – powiedział Vuković, który w przeszłości razem z Magierą występował w barwach Legii, a następie w roli szkoleniowców wspólnie prowadzili zespół z Warszawy.
ZOBACZ TAKŻE: Widzew w końcu wygrał! Ważne trzy punkty
Widzew wygrał w sobotę z ostatnią drużyną w tabeli po bramce Sebastiana Bergiera w 89. minucie. Wynik tego spotkania miał duże znaczenie dla obu zespołów. Łodzianie dzięki zdobyciu kompletu punktów zwiększyli swoje szanse na utrzymanie się, za to Niecieczanie znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji.
Vuković dodał, że wygrana jest także dla kibiców Widzewa, którzy – jak mówił - spisali się lepiej od piłkarzy. - To był mecz, podczas którego można było zwątpić, ale stadion tego nie zrobił. Cały czas nas wspierał – podkreślił Serb.
Ocenił, że po dobrym początku w wykonaniu jego podopiecznych, później w ich grę wkradła się nerwowość.
- Wydaje mi się, że zawodnicy mogli zacząć się obawiać, co się stanie, jeśli sprawy nadal będą szły nie po naszej myśli. Istotna była też czerwona kartka dla rywala, choć wiemy po ostatniej kolejce, że to nie jest gwarancja zwycięstwa. Zasłużenie wygraliśmy ten trudny mecz, z czego bardzo się cieszę. Wiedzieliśmy, że to spotkanie może tak wyglądać, nie zakładaliśmy łatwych trzech punktów – podsumował.
Widzew grał z przewagą jednego zawodnika od 68. minuty, po czerwonej kartce dla Arkadiusza Kasperkiewicza.
Szkoleniowiec gości Marcin Brosz zaznaczył, że jego zespół znał wagę tego spotkania.
- Wiedzieliśmy, co nas czeka. Przygotowywaliśmy się taktycznie, piłkarsko, ale też indywidualnie. Żeby sprostać własnym oczekiwaniom i oczekiwaniom ekstraklasy, to musimy od siebie wymagać. Tego zabrakło i dzisiaj przez to wracamy do Niecieczy bez punktów – przyznał.
Widzew z 33 punktami zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli i jest bliżej wydostania się ze strefy spadkowej. Bruk-Bet Termalika jest ostatni i do pierwszego bezpiecznego miejsca traci już osiem punktów.
Przejdź na Polsatsport.pl