Ekstraliga rugby. Co za mecz! Co za emocje!
Hit kolejki nie zawiódł. Energa Ogniwo Sopot pokonało ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 i pozostało liderem rozgrywek. Decydujące punkty sopocianie zdobyli w ostatniej akcji meczu, w ostatniej sekundzie czasu gry!

Takie mecze przechodzą do historii. Ogniwo – lider tabeli i brązowy medalista poprzedniego sezonu, grając przed całkiem liczną własną publicznością (było też sporo kibiców gości), pokonało dotychczasowego wicelidera tabeli oraz wicemistrza Polski – sochaczewski Orkan. Jednym punktem, po ostatniej akcji meczu, po której sędzia skończył zawody.
Ogniwo – Orkan: jaki był wynik meczu?
Słowem powtórzył się scenariusz z jesiennego meczu tych dwóch drużyn. We wrześniu w Sochaczewie też wygrało Ogniwo, też jednym punktem. 28 września było 24:23. Teraz 29:28. Wtedy decydujący był kop na bramkę z karnego wykonany przez Wojciecha Piotrowicza. Teraz akcja ofensywna młyna – tzw. maul, który w tym spotkaniu był zabójczą bronią używaną przez gospodarzy wiele razy.
W sumie Ogniwo aż cztery razy kładło piłkę na polu punktowym Orkana po świetnie zorganizowanych maulach ofensywnych. Trzy razy tę akcję kończył Wiktor Wilczuk, który dołączył do sopockiej ekipy dosłownie w ostatnim dniu okienka transferowego. Wilczuk, reprezentant Polski, to wychowanek Ogniwa, który ostatni rok spędził w Irlandii.
Ogniwo – Orkan: jaki był przebieg meczu?
Ogniwo miało przewagę nie tylko w maulach, które rozgrywało po wygranych formacjach autowych. Przez większą część meczu dominowało też w młynach dyktowanych, co dawało gospodarzom rzuty karne zamieniane na kopy w aut. Kopy w aut zmieniały się w wygrane formacje autowe, a te w dynamiczne maule, którymi sopocianie potrafili zdobyć nawet 20-30 metrów. Tak było np. przy ich przedostatnim przyłożeniu, po którym zniwelowali przewagę Orkana do czterech punktów – z 17:28, na 24:28.
Ten mecz emocjami mógł obdzielić kilka innych. Ogniwo zaczęło bardzo mocno. Po trzech przyłożeniach – dwóch po maulu, jednym po akcji formacji ataku –prowadziło już 17:3 i wydawało się, że to może być naprawdę mocny dzień sopocian.
Orkan nie poddał się jednak ani na chwilę. W końcówce pierwszej połowy sochaczewianie dwa razy przedarli się na pole punktowe rywali, budując bardzo szybkie, efektowne, wielofazowe akcje. Dwa razy na polu punktowym rywali zameldował się 18-letni Marcel Marczewski. Z 17:3, zrobiło się 17:15.
Po przerwie zaczął dominować Orkan. Wicemistrzowie Polski zaadaptowali się do przewagi w młynie gospodarzy. Zaczęli wreszcie też wygrywać swoje auty (nie wszystkie, ale część), kilka razy nie pozwolili też wygrać wrzutów do autu rywalom, co odcięło ich od gry maulem.
W grze otwartej przewaga Orkana nie podlegała dyskusji. Goście grali szybciej, efektowniej, nie pozwalali gospodarzom na zwalnianie gry. Efektem były kolejne przyłożenia dla Orkana, ale też i kolejna żółta kartka dla rywali. W pierwszej połowie dostał ją Mateusz Plichta, w drugiej Marzug Maarman. Obie za wysokie szarże. Dwadzieścia minut gry w osłabieniu, w tak wyrównanym meczu, musiało przynieść efekt.
Ogniwo – Orkan: jak goście stracili przewagę?
W 65 minucie po przyłożeniu i podwyższeniu Harrisona Astleya Orkan wyszedł na 11-punktowe prowadzenie (28:17). Żadna ze stron nie odpuściła. Orkan wciąż atakował, ale popełniał błędy, które skutkowały albo stratą piłki, albo rzutem karnym dla rywali. A ci konsekwentnie kopali w aut, wiązali maula i jechali z piłką, kierowani przez Wilczuka, na pole punktowe sochaczewian.
- To była dobra reklama rugby, zwłaszcza jeśli chodzi o dramaturgię. Oczywiście błędów mogłoby być mniej – mówi były trener Budowlanych Łódź, z którymi zdobywał mistrzostwo Polski, Mirosław Żórawski. - Dziwię się, że Orkan przegrał ten mecz, bo był ciut lepszy. Zabrakło chyba w końcówce zmiany taktyki. Większego szanowania piłki. Brawo dla Ogniwa za determinację i konsekwencję. W stałych fragmentach gry zdominowali Orkan i to dało im zwycięstwo.
Ekstraliga rugby: Jaka jest sytuacja w tabeli?
Zwycięstwo Ogniwa umacnia tę ekipę na pierwszym miejscu w tabeli. Sopocianie mają teraz na koncie 29 punktów. Na drugie miejsce wskoczyła Pogoń Awenta Siedlce, która w niedzielę pokonała 52:22 w Krakowie Juvenię. Mistrzowie Polski mają dzięki temu 28 pkt. Z kolei Orkan, dzięki bonusowi defensywnemu, ma 26 „oczek”.
Walka o zwycięstwo w fazie grupowej zapewne rozstrzygnie się między tymi trzema zespołami, choć czwarta w tabeli Arka pewnie wygrała w niedzielę w Lublinie za pięć punktów (61:28), ale ma tylko 14 punktów.
Ekstraliga rugby: Kto uniknie morderczego półfinału?
Teraz gra między pierwszą trójką nie toczy się tylko o to, by wygrać fazę grupową i zapewnić sobie ewentualną organizację wielkiego finału, ale przede wszystkim o to, by uniknąć walki w półfinale w parze 2-3 drużyna. Po zakończeniu fazy grupowej zostaną rozegrane półfinały w systemie mecz i rewanż. Pierwsza ekipa zagra z czwartą, druga z trzecią. Przerwa między tymi meczami będzie wynosić tylko tydzień i będzie to najtrudniejszy moment sezonu. To będzie prawdziwa fizyczna „rzeź” dla zawdników.
Za tydzień kolejne wielkie emocje. Ogniwo jedzie do Siedlec. Orkan podejmuje PGE Edach Budowlanych, a Arka Juvenię Kraków. Będzie się działo.
Ekstraliga rugby: Jakie wyniki w Grupie Pucharowej?
W Grupie Pucharowej wciąż niepokonana jest ekipa WizjaMed Grot Budowlanych Łódź i tak pewnie będzie do końca tej fazy rozgrywek. Łodzianie są ewidentnie mocniejsi od reszty stawki, choć w sobotę w Gdańsku Lechia długo i dzielnie się stawiała. Do przerwy było tylko 25:15 dla Łodzi, a na początku nawet 8:0 dla gospodarzy. W drugiej połowie przewaga Budowlanych nie podlegała już dyskusji, a wynik mówi sam za siebie – 52:25 dla gości.
Za to w Białymstoku Budmex pokazał, że choć jest na ostatnim miejscu w tabeli, nie zamierza składać broni w walce o utrzymanie. Zwycięstwo nad AZS AWF 35:12 było w pełni zasłużone, choć póki co daje „tylko” satysfakcję. Bo prawdziwą walkę o utrzymanie dwie najsłabsze drużyny tej grupy stoczą w dwumeczu dopiero po zakończeniu tej fazy. Które to będą drużyny wciąż nie wiadomo. Lechia ma 10 punktów, AZS AWF 9, a Budmex 8. I wszystko między tymi drużynami może się jeszcze wydarzyć.
Ekstraliga - Grupa Mistrzowska - II kolejka
Energa Ogniwo Sopot v ORLEN Orkan Sochaczew 29:28 (17:15).
Punkty Ogniwo: Wiktor Wilczuk 15 (3P), Piotr Zeszutek 5 (P), Jewgienij Owerczuk 5 (P), Cooper Hansen 2 (pd), Oleksandr Kirsanow 2 (pd).
Punkty Orkan: Astley Harrison 18 (P, 2pd, 3K), Marcel Marczewski 10 (2P).
PGE Edach Budowlani Lublin v Life Style Catering RC Arka Gdynia 28:61 (7:42)
Punkty Budowlani: Saba Nikolashvili 13 (P, 4pd), Grzegorz Szczepański 5 (P), Andrew James Kearns 5 (P), Kuziwakwashe Kazembe 5 (P).
Punkty Arka: Dawid Banaszek 16 (8pd), Sean Cole 15 (3P), Philip Filipo 10 (2P), Eujaan Botha 10 (2P), Szymon Sirocki 5 (P), Jeremy Misailegalu 5 (P).
Juvenia Kraków v Awenta Pogoń Siedlce 22:52 (5:19)
Punkty Juvenia: Artur Kliś 5 (P), Oleg Charnyi 5 (P), Kajetan Guzda 5 (P), Michał Jurczyński 5 (P), Riaan van Zyl 2 (pd).
Punkty Pogoń: Paul Walters 12 (6pd), Łukasz Korneć 5 (P), Krystian Olejek 5 (P), Piotr Wiśniewski 5 (P), Ksawery Struss 5 (P), Oleksandr Shevchenko 5 (P), Rati Asatiani 5 (P), Latu Manoa 5 (P), Kacper Skup 5 (P).
Ekstraliga - Grupa Pucharowa - III kolejka
Lechia Gdańsk v WizjaMed Grot Budowlani Łódź 25:52 (15:25)
Punkty Lechia: Michael Koopmann 10 (2P), Paweł Boczulak 10 (2pd, 2K), Eric Sphakanyiswa Ngcobo 5 (P).
Punkty Budowlani: Lucas Niedzwiecki 12 (6pd), Mosese Toafa 10 (2P), Michał Łaszcz 10 (2P), Makary Madej 5 (P), Aleksander Lechowski 5 (P), Siaosi Vakapuna 5 (P), Heston Aisea 5 (P).
Budmex Rugby Białystok v KS AZS AWF Warszawa 35:12 (11:7)
Punkty Białystok: Lusanda Xakwana 20 (P, 3pd, 3K), Aliaksandr Yakutovich 5 (P), Gustavo Marin Ygel 5 (P), Facundo Santiago Ygel 5 (P).
Punkty AZS AWF: Pedro Brzezinski 5 (P), Rafał Prokopowicz 5 (P), Juan Brzezinski 2 (pd).

