Siatkarski wicemistrz świata o problemach ze znalezieniem miłości. "To dlatego kończę związki"
Simeon Nikołow, siatkarski wicemistrz świata z 2025 roku, zdradził w podcaście "Out of System", że ma ogromne problemy ze... znalezieniem miłości.

Młodszy z braci Nikołowów ma za sobą niezwykle udany rok: najpierw z drużyną Long Beach State sięgnął po złoto ligi NCAA, a następnie wraz z reprezentacją Bułgarii został wicemistrzem świata. W amerykańskim podcaście "Out of System" młody rozgrywający przyznał jednak, że cieniem na tych sukcesach rzucają się jego problemy ze... znalezieniem miłości.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda PlusLigi podsumowała ostatnie 12 miesięcy. "To był rok spełnionych marzeń"
- Będę brutalnie szczery: czuję się w tych sprawach bardzo niepewnie. Kiedy podoba mi się jakaś dziewczyna, nigdy nie wiem, czy ona jest ze mną dlatego, że mnie kocha, czy dlatego, że jestem sławny i mam pieniądze. Zazwyczaj kończę związki dlatego, że - moim zdaniem - wychodzi na to drugie. Mówię wtedy dziewczynie, że jest fałszywa i przestajemy się spotykać - powiedział siatkarz.
Bułgar wypowiedział się również o transferze z akademickiej ligi w USA do rosyjskiego Lokomotiwu Nowosybirsk.
- Miałem mnóstwo ofert, ale chciałem mieć zagwarantowane miejsce w podstawowym składzie, więc tak naprawdę wybór był między dwoma klubami: jednym z nich był Lokomotiw, a drugim zespół z dołu tabeli ligi włoskiej. Uznałem, że chcę wygrywać, chcę coś osiągnąć, bo gra w drużynie, która cały czas przegrywa, nie jest w żaden sposób rozwijająca. Myślę, że w tamtym momencie podjąłem słuszną decyzję, a do Włoch czy którejś z innych najsilniejszych lig chciałbym oczywiście trafić, ale jeszcze nie wiem, kiedy to nastąpi - wyjaśnił Nikołow.
Simeon Nikołow podpisał z Lokomotiwem Nowosybirsk kontrakt 1+2, ale ten "plus" nie oznacza automatycznego przedłużenia umowy. Włoskie media są zdania, że w rozgrywkach 2026/2027 Bułgar będzie już grał w tamtejszej lidze, a jego nowym klubem będzie Cucine Lube Civitanova, w której gwiazdą jest jego starszy brat Aleksandar.


