Jest oficjalna decyzja w sprawie skandalu na mistrzostwach świata w Trondheim. Trenerzy zawieszeni
Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) oficjalnie poinformowała o zakończeniu śledztwa w sprawie skandalu sprzętowego na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Trondheim. Ówczesny sztab szkoleniowy reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich został zawieszony, a także ukarany finansowo. Szczegóły opisał FIS w oficjalnym komunikacie.

Przypomnijmy, że w marcu 2025 roku po konkursie na dużej skoczni w ramach mistrzostw świata FIS zdyskwalifikował drugiego w konkursie Norwega Mariusa Lindivka oraz jego kolegę z kadry Johanna Andre Forfanga. Okazało się, że norweski sztab szkoleniowy postanowił zmodyfikować nielegalnie kombinezony swoich skoczków, wszywając nici usztywniające, które miały pomóc zyskać lepszą aerodynamikę.
W efekcie rozpoczęto dochodzenie w tej sprawie, a norweska kadra skoczków została zawieszona do końca sezonu 2024/2025. Oficjalna decyzja FIS-u w sprawie sportowców została podtrzymana na część sezonu letniego. Ukarani zostali Forfang i Lindvik, którzy pauzowali przez trzy miesiące, choć zdążyli wystartować w inauguracyjnym weekendzie Letniego Grand Prix w Courchevel, gdzie Lindvik wygrał jeden z konkursów. Skoczkowie przyznali się do zarzutów i oprócz zawieszenia zostali ukarani grzywną 2000 franków szwajcarskich.
ZOBACZ TAKŻE: Wspaniała nowina! Czołowy skoczek świata wziął ślub
Nie wiadomo było jaki los spotka Magnusa Breiviga, Thomasa Lobbena i Adriana Liveltena, czyli głównego trenera kadry oraz jego asystenta i członka do spraw sprzętu. Cała trójka od wybuchu afery pozostawali w zawieszeniu do czasu wyjaśnienia sprawy. Wszystko wyjaśniło się w czwartek 15 stycznia. Międzynarodowa Federacja Narciarska w porozumieniu z nadzorującą proces Komisją Etyki FIS wydała oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała o zawieszeniu wyżej wymienionych na okres 18 miesięcy, które liczy się od 8 stycznia z wyłączeniem tymczasowego zawieszenia rozpoczętego 12 marca 2025 roku. Cała trójka musi również zapłacić grzywnę, po 5000 franków szwajcarskich na głowę.
Wygląda więc na to, że śledztwo w sprawie jednej z największych afer sprzętowych w skokach narciarskich dobiega końca. W tej chwili nie wiadomo, czy ktoś z ukaranej trójki będzie wnosił o odwołanie się od kary.
Norwescy skoczkowie w tym sezonie prezentują przeciętną formę. Najlepszym z nich jest czternasty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Kristoffer Eriksen Sundal.
Przejdź na Polsatsport.pl
