Trener Skry zaskoczył po bezcennym zwycięstwie. "Proszę zapytać mojej żony"
PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała z Asseco Resovią 3:1 w spotkaniu 22. kolejki PlusLigi. Ligowy klasyk był meczem przełamań Bełchatowian, którzy wygrali po raz pierwszy w 2026 roku, po serii sześciu ligowych porażek, a także siedmiu przegranych starciach z rzędu z ekipą z Rzeszowa. To niezwykle ważne zwycięstwo skomentował rzadko obecny w mediach trener Krzysztof Stelmach.


PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów. Skrót meczu

Zouheir El Graoui - najlepsze akcje MVP meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia

TOP 10 akcji PGE GiEK Skra Bełchatów w meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów

TOP 10 akcji Asseco Resovia Rzeszów w meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów

Ataki w meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów

Bloki w meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów

Asy serwisowe w meczu PGE GiEK Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów
To niezwykle cenne zwycięstwo dla Skry, która zanotowała w ostatnim czasie spory regres. Po świetnym początku sezonu drużyna z województwa łódzkiego wyraźnie osłabła. Spory udział miała w tym choroba czołowego zawodnika zespołu - Daniela Chitigoia.
ZOBACZ TAKŻE: Kłopoty przed meczem siatkarskiej Tauron Ligi! Musiała interweniować straż pożarna
Mimo to ogrom krytyki spadł na trenera Bełchatowian, Krzysztofa Stelmacha. On jednak rzadko pojawiał się w mediach i nie komentował całej sytuacji. Do tej pory.
– Nie ma mnie w internecie. Od czasu do czasu coś tam czytam. Jak już, to proszę zapytać mojej żony, bo ona czyta. Ja nie chcę sobie wątroby psuć i wiem jak to działa. Każdy jest mądry, tylu mamy fachowców, że każdy zna się na wszystkim (…). Każdy powinien się zająć swoim interesem, a nie oceniać innych swoją własną miarą - powiedział w wywiadzie z portalem plusliga.pl Stelmach.
Choć trudno w to uwierzyć, Bełchatowianie na zwycięstwo czekali od 16 grudnia. Wówczas we własnej hali wygrali ze Ślepskiem Malow Suwałki 3:1. Później ponieśli aż sześć porażek ligowych z rzędu.
22 lutego i zwycięstwo nad Resovią, odniesione po 1464 dniach, z pewnością zapisze się w kalendarzu niejednego kibica.
– To był mecz na przełamanie i mam nadzieję, że on pokaże, że my możemy bardzo dobrze grać. My jeszcze nic nie przegraliśmy, nic nie wygraliśmy, po prostu jesteśmy w dobrej sytuacji. Mamy jeszcze siedem meczów do rozegrania, gdzie przeciwnicy mają po pięć lub sześć. Nasza pozycja jest dobra, jak będziemy grać tak jak dziś, to będzie bardzo dobrze – dodał.
W kolejnym spotkaniu Skra na wyjeździe zmierzy się z Barkomem Każany Lwów.


