Co za wyczyn w Lidze Mistrzów. Dokonali tego jako piąty zespół w historii!
Sporting pokonał Bodo/Glimt 5:0 w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów i odrobił trzybramkową stratę z pierwszego spotkania zapewniając sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. Portugalski zespół jest dopiero piątym przypadkiem w historii tych rozgrywek (od 1992 roku), który zdołał powrócić po tak dotkliwej porażce.

Takiego zwrotu akcji nie spodziewała się nawet część kibiców Sportingu, która pojawiła się na domowym meczu przeciwko Bodo/Glimt. Portugalski zespół dotkliwie przegrał w premierowym starciu 0:3 i musiał odrabiać straty w rewanżu. Trzy strzelone gole w regulaminowym czasie gry, a następnie dwa trafienia w dogrywce sprawiły, że to Sporting mógł cieszyć się z awansu. W ćwierćfinale ekipa prowadzona przez Ruiego Borgesa zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu Arsenal - Bayer Leverkusen.
ZOBACZ TAKŻE: Tak wyglądają pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów! Wszystko jasne
Tylko cztery inne drużyny w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zdołały odrobić trzybramkową stratę z premierowego spotkania. Jako pierwsi tej sztuki dokonali piłkarze Deportivo La Coruna, którzy w edycji 2003/2004 pokonali w ćwierćfinale AC Milan 4:0 mimo wcześniej porażki 1:4. Następna taka edycja Ligi Mistrzów zdarzyła się dopiero w sezonie 2016/2017, gdy Barcelona po dotkliwej porażce 0:4 dokonała słynnej „remontady” i wygrała w rewanżu z Paris Saint-Germain 6:1.
Zaledwie rok później to Barcelona musiała uznać wyższość AS Roma – najpierw „Duma Katalonii” wygrała 4:1, a następnie przegrała w rewanżu 0:3. Rok później Barcelona uległa w półfinale ekipie z Liverpoolu, która pod wodzą Jurgena Kloppa przegrała w pierwszym meczu 0:3, aby wygrać w rewanżu 4:0.
Przejdź na Polsatsport.pl
