Ekstraliga rugby. Kto zagra o mistrza, a kto o spadek? Wszystko jasne!
Zakończyła się pierwsza część sezonu Ekstraligi rugby 2025/2026. Po dziewięciu kolejkach rozgrywki zostały podzielone na dwie grupy – mistrzowską i pucharową. Pozycję lidera przed rozpoczęciem drugiej części sezonu wywalczyło sopockie Ogniwo. Tabelę zamyka Budmex Białystok.
Najwięcej emocji przed tym weekendem było wokół pytania, która z trzech drużyn z miejsc 5-7 zostanie w grupie pucharowej i wypadnie z gry o mistrzostwo Polski. Kandydowały: PGE Edach Budowalni Lublin (5. miejsce 18 pkt), WizjaMed Grot Budowlani Łódź (6, 16) i Juvenia Kraków (7, 13).
Hit nie zawiódł, Łódź zatonęła
Kluczowym dla losów tej rywalizacji był sobotni mecz w Łodzi pomiędzy Budowlanymi oraz czwartą w tabeli Life Style Catering Arką Gdynia. Potencjalne zwycięstwo gospodarzy dawało im nie tylko pozostanie w grupie mistrzowskiej, ale włączenie się w walkę o pierwszą czwórkę w drugiej części sezonu.
Łódzcy Budowlani to dziś chyba najbardziej zagadkowa drużyna w lidze. Budżety w polskim rugby nie są jawne, ale nie trzeba być wielkim specjalistą, by stwierdzić, że WizjaMed Grot mogą mieć jeden z dwóch, trzech najwyższych w lidze. Klub ma szeroką kadrę, drugą drużynę, duża grupa zawodników może poświęcić się wyłącznie treningom, co w polskim rugby wciąż jest rzadkością, zagranicznego trenera, który grał na wysokim, światowym poziomie. I wciąż nie może się przełamać.
To już kolejny sezon z rzędu, w którym łódzcy Budowalni nie będą się liczyć w walce o mistrzostwo Polski, a powinni. W meczu z Arką Gdynia znów pokazali, że mają naprawdę duży potencjał i znw przegrali. Zaczęło się od 12:0 dla gości. Po dwudziestu minutach było już jednak 12:12, a na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 21:20 dla gospodarzy.
Cios za cios, ale to Arka dopłynęła do brzegu
Mecz mógł się naprawdę podobać. Punktowali raz jedni, raz drudzy. Po przerwie też trwała wymiana ciosów, prowadzenie się zmieniało, ale im dłużej trwał mecz, tym skuteczniejsze były gdyńskie Buldogi. Arka ostatecznie wygrała 42:33, umacniając się na czwartej pozycji w tabeli. Łodzianie musieli czekać do niedzielnego meczu Juvenii Kraków z AZS AWF Warszawa.
W Krakowie niespodziani nie było. Smoki bardzo pewnie pokonały akademików z warszawskich Bielan 67:21, co dało im pięć punktów do tabeli, a to oznaczało dla nich nie tylko awans do grupy mistrzowskiej, ale wyprzedzenie w tabeli lubelskich Budowlanych, którzy spadli na szóstą pozycję.
W Lublinie pachniało sensacją, ale… krótko
Dodajmy, że lublinianie zagrali jeden z najlepszych meczów w tym sezonie, długo stawiali zacięty opór zespołowi Energa Ogniwo Sopot. Ba w 25 minucie prowadzili 17:7, potem 17:14. Do przerwy było tylko 21:20 dla liderującej w tabeli ekipy z Trójmiasta. W drugiej połowie Ogniwo zaczęło odjeżdżać, zapewniło sobie zwycięstwo z punktem bonusowym, choć gospodarze do końca walczyli o bonus defensywny dla siebie. Wynik 45:27 nie pozostawił jednak złudzeń, która ekipa była lepsza.
Sopocianie wygrali za pięć punktów, co dało im zwycięstwo w pierwszej fazie sezonu. Na drugim miejscu w tabeli pozostał ORLEN Orkan Sochaczew, który w sobotę w Gdańsku, w obecności dwóch mistrzów olimpijskich na trybunach Adama Korola i Leszka Blanika, grając w super młodzieżowym składzie, pokonał walczącą o utrzymanie Lechię 59:12.
Trzecia w tabeli jest Pogoń Awenta, która rozbiła w swym pierwszym wiosennym, ligowym meczu Budmex Białystok aż 100:0, co tylko potwierdza słuszność podziału ligi na dwie grupy.
Co dalej, kto o medal, kto o spadek?
Od przyszłego tygodnia sześć pierwszych zespołów gra bez rewanżów w grupie mistrzowskiej. Cztery kolejne ekipy zmierzą się w systemie mecz i rewanż. Po zakończeniu tej fazy cztery najlepsze drużyny ligi zagrają „na krzyż” (1-4, 2-3) półfinały i mecze o złoty i brązowy medal. Zespoły z piątego i szóstego miejsca oraz pierwsze dwa z grupy pucharowej tworzą kolejne „półfinały” – też w systemie na krzyż (5-8, 6-7). Zwycięzcy tych meczów zagrają o piąte miejsce w lidze, przegrani o siódme.
Dwie najsłabsze ekipy grupy pucharowej grają mecz i rewanż. Ta, która będzie gorsza i zajmie 10 miejsce spada do I ligi. Druga cześć sezonu zaczyna się już za tydzień i jednego można być pewnym. Będzie dużo więcej meczów wyrównanych, w których losy będą ważyć się do ostatniej chwili.
Ekstraliga - IX kolejka
WizjaMed Grot Budowlani Łódź v Life Style Catering RC Arka Gdynia 33:42 (21:20)
Punkty Budowlani: Lucas Niedzwiecki 10 (2P), Trent Silversten 8 (4pd), Jakub Małecki 5 (P), Heston Aisea 5 (P), Michał Łaszcz 5 (P).
Punkty Arka: Dawid Banaszek 12 (3pd, 2 K), Radosław Rakowski 5, Szymon Sirocki 5 (P), Krzysztof Weronko 5 (P), Jeremi Misailegalu 5 (P), Eujaan Botha 5 (P), Philip Filipo 5 (P).
Lechia Gdańsk v ORLEN Orkan Sochaczew 12:59 (5:26)
Punkty Lechia: Marek Płonka Jr 5 (P), Konrad Dobieglewski 5 (P), Jakub Romanowicz 2 (pd).
Punkty Orkan: Astley Harrison 14 (7pd), Andre Meyer 10 (2P), Artur Fursenko 10 (2P), Marcel Marczewski 5 (P), Bartłomiej Sadowski 5 (P), Igor Kocimski 5 (P), Dawid Plichta 5 (P), Kacper Wróbel 5 (P).
Budmex Rugby Białystok v Awenta Pogoń Siedlce 0:100 (0:55)
Punkty Pogoń: Nkululeko Ndlovu 15 (P, 5pd), Paul Walters 15 (P, 5pd), Martin Mangongo 10 (2P), Kacper Skup 10 (2P), Grzegorz Muszyński 10 (2P), Vaha Halaifonua 5 (P), Vitalij Kramarenko 5 (P), Piotr Wiśniewski 5 (P), Łukasz Korneć 5 (P), Partyk Reksulak 5 (P), Rati Asatiani 5 (P), Panashe Dube 5 (P), Kacper Bogusz 5 (P).
Edach Budowlani Lublin v Energa Ogniwo Sopot 25:47 (20:21)
Punkty Budowlani: Saba Nikolashvili 15 (P, 2pd, 2K), Gerharda Thiriona 5 (P), Robinson Kelberashvili 5 (P).
Punkty Ogniwo: Wojciech Piotrowicz 10 (5pd), Oleksandr Kirsanow 7 (P, pd), Michał Krużycki 5 (P), Wiktor Lis 5 (P), Jakub Burek 5 (P), Dwayne Burrows 5 (P), Piotr Zeszutek 5 (P), Mateusz Plichta 5 (P).
Juvenia Kraków v AZS AWF Warszawa 67:21 (27:7)
Punkty Juvenia: Riaan van Zyl 20 (2P, 5pd), Michał Jurczyński 10 (2P), Rafał Lewicki 10 (2P), Austin van Heerden 7 (P, pd), Peet Vorster 5 (P), Michael Masindi 5 (P), Patryk Sakwa 5 (P), Arsenii Pastukhov 5 (P).
Punkty AZS AWF: Patryk Chain 6 (3pd), Tino Gerry Zisengwe 5 (P), Tomasz Tkaczuk 5 (P), Mateusz Święciński 5 (P).


