Defensywa u Jana Urbana? Na nowo!

Selekcjoner Jan Urban będzie pracował w eliminacjach EURO 2028. To był sygnał od prezesa PZPN Cezarego Kuleszy zaraz po porażce ze Szwecją. I to jest sygnał właściwy, choć teraz najtrudniejsze zadanie przed trenerem Biało-Czerwonych - refleksji, takiej naprawdę krytycznej, co nie zagrało. I wyciągnięcia właściwych wniosków.

Trener piłkarski w okularach, ubrany w ciemny garnitur, w skupieniu obserwuje wydarzenia na boisku.
fot. Cyfrasport
Jan Urban

Legendarny trener Jacek Gmoch zadzwonił po meczu Szwecja - Polska i powiedział: "Tak się nie gra meczów o wszystko!". Gmoch czytał „O wojnie” Carla von Clausewitza - fundamentalny traktat o strategii wojskowej, wydany pośmiertnie w 1832 roku. Kluczowe założenia: mgła wojny (Fog of War) - niepewność, brak informacji i chaos panujący na polu bitwy, które utrudniają podejmowanie racjonalnych decyzji; tarcia (Friction): czynnik odróżniający wojnę na papierze od wojny w rzeczywistości – drobne trudności, które sumują się i hamują działania; centrum ciężkości (Schwerpunkt) - punkt, w którym siła przeciwnika jest największa i którego zniszczenie prowadzi do załamania się jego oporu; rola dowódcy: strategia to nie tylko nauka, ale sztuka wymagająca talentu, odwagi i intuicji (geniusz militarny).

 

Clausewitz wyróżnił czynniki wpływające na sukces: 1. morale - odwaga, wytrwałość, morale żołnierzy; 2. przewaga liczebna w decydującym momencie; 3. zaskoczenie i podstęp; 4. skupienie sił w przestrzeni i czasie (koncentracja); 5. ekonomia sił: użycie minimalnych środków do osiągnięcia celu...

 

Co nam to przypomina? Plan Grahama Pottera na mecz z Polską!

 

ZOBACZ TAKŻE: Alarm w Wiśle Kraków! Rodado trafił do szpitala

 

To nie jest tak, że my nie mieliśmy planu na rywalizację z Albanią czy ze Szwecją. Trener Jan Urban przyznał kilka dni po finale baraży: „Już pierwszego dnia zgrupowania mieliśmy jasny przekaz do piłkarzy, takie motto, które powtarzaliśmy im na każdej odprawie: - Kto zagra najlepiej w obronie z czwórki Albania-Polska-Ukraina-Szwecja, ten pojedzie na mundial”. I Szwedzi zagrali najlepiej. I jadą na mundial…

 

Już kilka tygodni temu Jan Urban miał pełną świadomość, że problemem jest obrona. Tłumaczył w studiu „Prawdy Futbolu”: „Niezwykle ważne są decyzje - bo nie masz tyle czasu, co w klubie. Szukam piłkarzy technicznych, kreatywnych, ale odpowiedzialnych. Po stracie piłki musisz być odpowiedzialny. Zespoły są świetne zorganizowane w defensywie. Te przejścia z ofensywy do defensywy są bardzo szybkie. Nie jest łatwo strzelać bramki”. A jak widać, łatwo jest tracić gole, gdy brakuje jakości, odpowiedzialności i koncentracji. Reporterka, Maja Strzelczyk natchnęła Jana Urbana zaraz po meczu, cytując jego słowa o „charakterze i cwaniactwie” - że „to właśnie potrzebne jest w futbolu”. I że Urban głosił to niedawno w jednym z wywiadów. I selekcjoner to potwierdził przed mikrofonem telewizyjnym, a już na konferencji prasowej sam z siebie mówił, że „zabrakło właśnie cwaniactwa”. Cwaniactwo jest jednym z czynników, a kolejnym są umiejętności poszczególnych piłkarzy, a także odpowiednia taktyka. I odwaga promowania zawodników nieoczywistych. Taką odwagę miał Jerzy Engel, czy Adam Nawałka. I zaowocowało to sukcesami. Czesław Michniewicz też nie wahał się odstawić od składu Jana Bednarka i zmienić taktykę przed mundialem. Choć z Bednarkiem i w ustawieniu z trójką defensorów pokonaliśmy w barażu Szwecję.

 

W dalszej pracy z kadrą Urban musi sięgnąć po nowych graczy, jeśli chodzi o defensywę, bo tym, którzy zagrali przeciwko Albanii czy Szwecji, czegoś brakuje… A to charakteru, a to umiejętności, a to koncentracji, na co zwrócił uwagę Zbigniew Boniek. Ktoś powie, że Jan Bednarek - Jakub Kiwior to duet z FC Porto. Że doświadczeni, jeśli chodzi o wiek, a i dorobek w drużynie narodowej. Bednarek 29 lat i aż 74 spotkania z Orłem, Kiwior - 26 lat i 43 mecze. Rozumiem, ale jeśli mamy na tych piłkarzach budować przyszłość, to muszą „dowozić”. Na razie to wiozą się na swojej klubowej przynależności i - co tu ukrywać - w jakimś stopniu braku konkurencji.

 

Jednak konkurencja nadchodzi - jestem o tym przekonany! Mam nadzieję, że z inną mentalnością i innymi umiejętnościami. To, co grał 28-letni Matty Cash (25 A), to była katastrofa. W obu meczach. I tu chyba zabrakło odwagi, żeby po Albanii odstawić gracza, który był po kontuzji - widać było gołym okiem, że brakowało mu normalnej dyspozycji fizycznej. A u Casha motoryka to absolutna podstawa. Bez niej to „drewno”, jak mawiał Franz Smuda, dodajmy z charakterystycznym akcentem. Co z tego, że to gracz z Premier League, jak „drewno”! I tu też trzeba szukać konkurencji. Tylko rywalizacja daje postęp.

 

Taki 23-letni Arkadiusz Pyrka z Bundesligi daje możliwości. Motoryka i intensywność to wymiar każdego zespołu w lidze niemieckiej. Może Jakub Kamiński z FC Koeln na prawe wahadło? Już na pewno nie Bartosz Bereszyński, przy całym szacunku dla jego piłkarskiej karty…

 

Z Bundesligi mamy 18-letniego Kacpra Potulskiego. Możemy mieć z przodu 17-latka Oskara Pietuszewskiego czy 19-letniego Filipa Rózgę, to nie bójmy się młodości i w szeregach obronnych. Oby 20-letni Jan Ziółkowski zaczął regularnie grać w Romie, jak nie w tym sezonie, to w kolejnym. Trzeba patrzeć na 19-letniego Wojciecha Mońkę z Lecha. I nic, tylko zbudować dwóch-trzech młodych. Innej drogi nie ma.

 

Może też warto się zastanowić, czy aby na pewno trójka w obronie czy nie czwórka, która - takie mam wrażenie - to nasze DNA. To temat dla fachowców, analityków, ale nad tym tematem też warto się pochylić.

 

U Urbana - w jego sztabie - konieczna refleksja. Naprawdę krytyczna, w której nie będzie tematów i nazwisk tabu. Taka burza mózgów, która spowoduje, że będzie odmiana, jeśli chodzi o defensywę. Inaczej trudno będzie walczyć nawet w dywizji B Ligi Narodów, gdzie jesienią czekają na nas Bośnia, Szwecja i Rumunia...

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie