PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała z Treflem Gdańsk 3:2 w spotkaniu 3. kolejki PlusLigi. Gdańszczanie po raz trzeci w tym sezonie zagrali na wyjeździe i po raz trzeci przegrali po tie-breaku. Ekipa z Bełchatowa zanotowała natomiast trzecie zwycięstwo.
Premierowa partia przyniosła wyrównaną grę obu ekip, w której raz jedna, raz druga strona uzyskiwały minimalną przewagę (7:5, 10:12). To doprowadziło do zaciętej końcówki. Gdańszczanie pierwsi mieli piłkę setową, gdy skutecznie zaatakował Paweł Pietraszko (23:24), ale odpowiedź Bartłomieja Lemańskiego oznaczała grę na przewagi. Goście rozstrzygnęli ją na swoją korzyść, kończąc seta punktowym blokiem (25:27).
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli bełchatowianie (7:4), ale gra szybko się wyrównała. Wynik długo oscylował wokół remisu. Gospodarze znów odskoczyli na trzy punkty, kończąc dwie kolejne akcje blokiem (19:16). Siatkarze Trefla mogli jeszcze złapać kontakt, ale w kluczowej akcji dotknęli siatki (21:18). Amin Esmaeilnezhad wywalczył piłkę meczową (24:20), goście odpowiedzieli jeszcze asem Piotra Orczyka, ale Ziga Stern wyjaśnił sprawę skutecznym atakiem (25:22).
Set numer trzy to udane otwarcie gdańszczan (0:4), co było zapowiedzią ich dominacji w tej części meczu. Co prawda siatkarze Skry do pewnego momentu trzymali się blisko rywali (12:14), ale później nastąpił punktowy odjazd gości. Trefl popełniał mało błędów, oddał rywalom zaledwie jeden punkt w tym secie i miał wyraźną przewagę w ataku. Wynik na 18:25 ustalił mocnym uderzeniem Orczyk.
Bełchatowianie przeważali na początku kolejnej partii (7:4), ale przyjezdni szybko odrobili straty (10:10). W środkowej części seta skuteczna gra w ofensywie i w bloku pozwoliły gospodarzom odbudować przewagę (19:15). Utrzymali ją do końca seta, którego zwieńczył skutecznym atakiem Amin (25:21).
Siatkarze Trefla w trzecim meczu rozegrali więc trzeci tie-break. W Gorzowie i Lublinie przegrali. Podobnie było w Bełchatowie. Po ataku Sterna siatkarze Skry uzyskali dwa oczka przewagi przy zmianie stron (8:6), ale po niej goście szybko wyrównali (8:8). Asa posłał Miran Kujundzic (10:8), ale gdańszczanie nie rezygnowali i po punktowej zagrywce Rafała Sobańskiego znów odrobili straty (13:13). Kluczowe akcje padły jednak łupem ekipy z Bełchatowa. Kujundzic zaatakował blok-aut, a po chwili siatkarze Skry zatrzymali atak rywali blokiem (15:13).
Skrót meczu Skra - Trefl:
Wyłącz oprogramowanie do blokowania reklam, aby obejrzeć ten materiał