Największa gwiazda igrzysk na celowniku. Wygrywał dzięki oszustwom?
Biegacz narciarski Johannes Hoesflot Klaebo był zdecydowanie największą gwiazdą zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Norweg wrócił z Włoch z sześcioma złotymi medalami i na koncie ma już 13 olimpijskich krążków, w tym aż 11 z najcenniejszego kruszcu. Pojawiły się jednak sugestie, że Klaebo triumfował dzięki... oszustwom!

Poważne oskarżenia wobec norweskiego dominatora wystosowała Jelena Valbe, była znakomita biegaczka narciarska, a od 2010 roku prezes Rosyjskiej Federacji Narciarskiej. Zdaniem siedmiokrotnej medalistki zimowych igrzysk olimpijskich Johannes Hoesflot Klaebo wygrywał dzięki stosowaniu zakazanych smarów do nart!
ZOBACZ TAKŻE: Multimedalista wściekły na organizatorów igrzysk. Mówi o hańbie i braku szacunku
- Wszyscy to wiedzą. Norweska Federacja Narciarska zarzeka się, że nie używała smarów z fluorem, ale ja w to nie wierzę. Niby narty sprawdzane są przed każdymi zawodami, ale mówiłam już, że po pierwsze urządzenia do kontroli są niemiarodajne, a po drugie... czy są jacyś świadkowie z innych reprezentacji, którzy potwierdziliby, że Norweg w ogóle do tych kontroli przystąpił? Czy widział to ktoś z kadry Szwecji czy Finlandii? - pytała Valbe w rozmowie z rosyjskim portalem "Sports".
Przepisy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zabraniają używania smarów z fluorem od 2023 roku. Przypomnijmy, że na początku roku, 3 stycznia 2026 w Innsbrucku, za przypadkowe użycie zabronionego smaru zdyskwalifikowany został nasz skoczek narciarski Paweł Wąsek.
- Głowy nie spadły, ale były nagany i to bardzo mocne. W trakcie sezonu nie możemy nic takiego robić, jak zwalniać ludzi za błędy. Ja wiem, że wina była po stronie naszego teamu, bo faktycznie, nie powinno się to zdarzyć. Oni przede wszystkim widzieli, że są certyfikaty, zarówno FIS-u, jak i Unii Europejskiej, więc nie przypuszczali, że faktycznie te pierwsze partie smarów, które były z 2000 roku, mogły zawierać fluor. Przepisy zmieniły się w 2023 roku, wtedy stosowania fluoru w smarach totalnie zabroniono i stąd był ten błąd. Błąd, za który serwismeni mocno przepraszali. Dostali nagany. Więcej w tym momencie nie możemy zrobić - mówił wówczas w rozmowie z Michałem Białońskim z Polsatu Sport Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Póki co nikt z Norweskiej Federacji Narciarskiej ani FIS-u nie skomentował rewelacji Jeleny Valbe. Do słów Rosjanki odniósł się jedynie Petter Skinstad, były biegacz narciarski, a obecnie ekspert norweskiej telewizji TV2, który skomentował wypowiedź prezes rosyjskiej Federacji jednym słowem: "tragikomedia".



