Osiem goli i seria rzutów karnych! Poznaliśmy drugiego finalistę Pucharu Polski

Piłka nożna

Raków Częstochowa wywalczył awans do finału STS Pucharu Polski. Choć gospodarze przegrywali w czwartkowym półfinale z GKS Katowice już 0:2, a następnie prowadzili 3:2 i 4:3, ostatecznie losy spotkania rozstrzygnęły się po serii rzutów karnych. W tych lepsi byli piłkarze Rakowa i zameldowali się w wielkim finale.

Grupa piłkarzy w czerwonych i niebieskich strojach świętuje zwycięstwo na boisku.
fot. PAP
Raków Częstochowa w finale Pucharu Polski.

Pomocnik GKS Sebastian Milewski w szóstej minucie oddał groźny strzał zza pola karnego, ale bramkarz Oliwier Zych wybił piłkę na rzut rożny. Później Ivan Lopez z Rakowa strzelił z rzutu wolnego. Piłka zmierzała pod poprzeczkę, lecz Dawid Kudła stanął na wysokości zadania.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wszystko jasne! Jest decyzja ws. występu Szymona Marciniaka na MŚ 2026

 

GKS objął prowadzenie w 21. min, gdy Nowak podał do wbiegającego w pole karne Erika Jirki, a Słowak celnie uderzył lewą nogą i umieścił piłkę w dolnym rogu bramki.

 

Następnie piłkarze Rakowa stracili piłkę na własnej połowie, lecz Nowak nie wykorzystał dobrej szansy. Jirka spróbował szczęścia zza pola karnego, ale Zych skutecznie interweniował.

 

W 41. minucie były gracz GKS Oskar Repka sfaulował Nowaka w polu karnym. Do piłki podszedł Arkadiusz Jędrych i podwyższył na 2:0.

 

Raków wyrównał w ciągu pierwszych pięciu minut drugiej połowy. Najpierw Brunes celnie przymierzył zza pola karnego, a Rumun Bogdan Racovitan strzelił gola głową po tym, jak Michael Ameyaw dośrodkował z rzutu rożnego.

 

Gospodarze chcieli iść za ciosem. Brunes oddał kolejny strzał, ale nie zaskoczył Kudły. Później trener gości Rafał Górak dokonał czterech zmian. Rezerwowy Marten Kuusk dotknął piłkę ręką i sędzia podyktował rzut karny. W 67. min Kudła obronił strzał Brunesa z 11 metrów, ale piłkę do bramki wbił nadbiegający Gwinejczyk Lamine Diaby-Fadiga.

 

Częstochowianie byli już jedną nogą w finale, lecz Norweg Eman Markovic w doliczonym czasie w akcji rezerwowych posłał długie podanie w pole karne, gdzie piłkę przejął Słowak Adam Zrelak i strzelił gola na 3:3 doprowadzając do dogrywki.

 

Karol Struski w 112. min podał z rzutu wolnego w pole karne, a Portugalczyk Leonardo Rocha głową musnął piłkę, która odbiła się jeszcze od obrońcy i wpadła do bramki. Później Markovic efektownym strzałem z dystansu wyrównał na 4:4 i doprowadził do serii rzutów karnych.

 

Gospodarze wykorzystali wszystkie cztery „jedenastki”. Bramkarz Rakowa Zych obronił natomiast strzały Jirki i Sebastiana Milewskiego.

 

W finale Raków zmierzy się z Górnikiem Zabrze, który sześciokrotnie zdobył Puchar Polski, lecz ostatni raz w 1972 roku. Triumfator zagra w eliminacjach Ligi Europy.

 

Finałowe spotkanie Pucharu Polski odbędzie się w sobotę 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Godzina finału Pucharu Polski, w którym Raków zmierzy się z Górnikiem Zabrze, to 16.00.

 

Raków Częstochowa - GKS Katowice 4:4 po dogr. (3:3, 0:2), karne 4-2.

Awans: Raków Częstochowa.

 

Bramki: 0:1 Erik Jirka (21), 0:2 Arkadiusz Jędrych (41-karny), 1:2 Jonatan Brunes (47), 2:2 Bogdan Racovitan (49), 3:2 Lamine Diaby-Fadiga (67), 3:3 Adam Zrelak (90+4), 4:3 Leonardo Rocha (112), 4:4 Eman Markovic (116).

 

Raków Częstochowa: Oliwier Zych - Paweł Dawidowicz, Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas - Michael Ameyaw (86. Fran Tudor), Karol Struski (86. Zoran Arsenić), Oskar Repka, Jean Carlos Silva - Patryk Makuch (76. Isak Brusberg), Jonatan Brunes (87. Leonardo Rocha), Ivan Lopez (46. Lamine Diaby-Fadiga).

 

GKS Katowice: Dawid Kudła - Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz (56. Marten Kuusk) - Erik Jirka, Damian Rasak (63. Kacper Łukasiak), Sebastian Milewski, Marcin Wasielewski (80. Borja Galan) - Mateusz Wdowiak (63. Eman Markovic), Ilja Szkurin (63. Adam Zrelak), Bartosz Nowak.

 

Sędzia: Karol Arys (Szczecin).

Widzów: 5000. 

BS, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie