Kołecki porównał MMA do igrzysk. "Kiedy miałem 15 lat"
Szymon Kołecki przygotowuje się do walki na gali Babilon MMA 57 w Ciechanowie. Już w piątek zmierzy się on ze Stuartem Austinem, a stawką pojedynku będzie pas kategorii ciężkiej. - Zaczynając przygodę w MMA, nie stawiałem sobie żadnych celów. Chciałem zawalczyć około 10 walk i najlepiej żadnej z nich nie przegrać - powiedział z rozbrajającą szczerością Kołecki.

Kołecki wszedł do świata MMA w 2016 roku. Wcześniej był utytułowanym sztangistą, który sięgnał między innymi po olimpijskie złoto w Pekinie i srebro w Sydney.
ZOBACZ TAKŻE: Media: To wtedy McGregor wróci do UFC! Znamy nazwisko potencjalnego rywala
- Zaczynając przygodę w MMA, nie stawiałem sobie żadnych celów. Chciałem zawalczyć około 10 walk i najlepiej żadnej z nich nie przegrać - powiedział Kołecki.
Okazało się jednak, że były sztangista może mierzyć znacznie wyżej. Już jest mistrzem kategorii półciężkiej federacji Babilon MMA, a w piątek stanie do walki o pas w wadze ciężkiej.
- Nigdy w to nie celowałem, a teraz będę walczył o drugi pas - podkreślił zawodnik.
W przeciwieństwie do MMA, w podnoszeniu ciężarów Kołecki od zawsze miał jasno określone cele.
- Z podnoszeniem ciężarów było zupełnie inaczej. Kiedy miałem 15 lat, zapisałem sobie w zeszycie moje cele sportowe. Chciałem zdobyć cztery złote medale olimpijskie. Zdobyłem złoty i srebrny - wyjaśnił.
Transmisja gali Babilon MMA 57 w Ciechanowie już w piątek 27 marca od godziny 19:00 w Polsacie Sport Fight. Od 20:00 również w Super Polsacie. Całe wydarzenie można obejrzeć w internecie na Polsat Box Go.
Cała rozmowa z Szymonem Kołecki w załączonym materiale wideo.



