Hajto zdradził, co działo się w loży podczas meczu z Albanią. "Wszyscy byli bladzi"
Reprezentacja Polski awansowała do finału baraży MŚ 2026. Biało-Czerwoni pokonali na PGE Narodowym 2:1 Albanię, choć to goście jako pierwsi strzelili gola. Mieli też kilka szans na podwyższenie wyniku. W programie Polsat Futbol Cast Tomasz Hajto zdradził, co w trakcie spotkania działo się w loży honorowej.

Albania wyszła na prowadzenie w 42. minucie. Bramkę na 1:0 dla gości zdobył Arber Hoxha. Piłkarz Dinama Zagrzeb wykorzystał błąd Jana Bednarka i pokonał bezradnego Kamila Grabarę.
ZOBACZ TAKŻE: Lewandowski śrubuje kolejne rekordy! Niewiarygodne liczby
- Pierwsza połowa była bardzo słaba. Mieliśmy ogromne problemy, widać było, że niektórzy zawodnicy nie radzili sobie mentalnie - powiedział Hajto w programie Polsat Futbol Cast.
- Albańczycy mieli swoje szanse na podwyższenie wyniku. Czuwał nad nami ktoś z góry, że nie straciliśmy drugiej bramki - dodał były reprezentant Polski.
W ten sposób nasz ekspert odniósł się między innymi do okazji bramkowej Nedima Bajramiego. Środkowy pomocnik ograł polską linię obrony i stanął oko w oko z bramkarzem.
- To był ósmy, dziewiąty metr. Mógł zrobić, co chciał. Uderzył na siłę, nie trafił w światło bramki. Kiedy popatrzyłem na gości w loży honorowej, wszyscy byli bladzi - zdradził kulisy Hajto.
Druga połowa meczu była w wykonaniu Polaków znacznie bardziej udana. W 63. minucie wyrównał Robert Lewandowski, a 10 minut później gola na 2:1 strzelił Piotr Zieliński.
- Warto też docenić Oskara Pietuszewskiego, który wszedł na boisko po przerwie przy wyniku 0:1 i dał radę. A to naprawdę nie jest łatwe dla 17-letniego chłopaka - podkreślił Hajto.
Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.



