Iwanow: Góralu, żeby nie było ci żal...

Piłka nożna

Jakie jest optymalne ustawienie piłkarskiej reprezentacji Polski za kadencji Jerzego Brzęczka? Czy 1-4-4-2 czy 1-4-5-1 albo 1-4-3-3? Ciągle nie wiadomo. Ta sama wątpliwość dotyczy personalnego zestawu środka pola. Ale w meczu dającym nam de facto awans na EURO 2020 z Macedonią Północną na pozycjach 6-8-10 zagrała trójka zawodników, którą w kończącym się tygodniu oglądaliśmy w europejskich pucharach: Jacek Góralski, Grzegorz Krychowiak i Piotr Zieliński.

To zresztą jedyni polscy zawodnicy występujący w centrum drugiej linii, którzy grają w Lidze Mistrzów bądź Lidze Europy. Innych – nie ma. Damiana Kądziora nie bierzemy pod uwagę, bo on jednak przypisany jest bardziej do skrzydła. 

 

Po kontuzji Brazylijczyka Allana, zwanego „pitbullem Napoli”, na jego pozycji u boku Fabiana Ruiza ustawiany jest „Zielu”, który w zespole narodowym ma zupełnie inne zadania. Pomocnik, na którym podczas spotkań kadry zazwyczaj skupia się największa uwaga i ciągle z upartością maniaka twierdzi się, że nie daje tyle ile "mu Bozia dała", w spotkaniu Champions League z Salzburgiem zaprezentował się więcej niż solidnie. Choć tak naprawdę Carlo Ancelotti wystawił drużynę bez typowego defensywnego pomocnika i Zieliński musiał bardziej wcielić się w jego rolę niż w „fantasistę”, do którego predestynuje go przygotowanie techniczne i walory ofensywnego piłkarza. Gdyby jednak wykorzystał swą idealną sytuację do zdobycia gola już na początku meczu jego ocena byłaby dużo wyższa. Mimo – podkreślam to raz jeszcze – we wtorkowy wieczór miał zupełnie inne obowiązki do wykonania.


Z dużą przyjemnością na tle Juventusu Turyn oglądało się postawę Grzegorza Krychowiaka z Lokomotiwu Moskwa. Widać jaki jest energetyczny, pełen chęci nie tylko do walki, ale i tworzenia. Szybciej reagujący i pełen pewności siebie. Jak słusznie zauważył komentujący to spotkanie Mateusz Borek, „Krycha”, który zawsze biegał dużo, teraz stale to robi, ale przede wszystkim zalicza więcej sprintów i dynamicznych doskoków do rywala. Czyżby jego grę przyspieszyła nowa dieta pozbawiona produktów mięsnych, o której opowiadał „Matiemu” po zakończeniu spotkania?


Natomiast zmiana pożywienia na mniej krwiste na pewno przyda się Jackowi Góralskiemu. Wiemy, jak zakończyło się dla niego spotkanie w Barcelonie z Espanyolem. Pamiętamy też bolesny wynik Ludogorca Razgrad. Zachwyciliśmy się postawą byłego pomocnika Wisły Płock w spotkaniu z Macedonią Północną na PGE Narodowym ale… no właśnie. To była tylko Macedonia. Na tle grającego bardziej techniczną i szybką piłkę przeciwnika dawne mankamenty okazały się bardziej widoczne i na efekty nie trzeba było długo czekać. Góralski musi się więc podobnych zachowań wystrzegać, bo na EURO 2020 z kilkoma tak grającymi ekipami możemy się spotkać. A przecież jest on ciekawą opcją do gry w tej strefie boiska. Nie przypadkowo przecież stawiał na niego także w czasie mundialu w Rosji Adam Nawałka. Szkoda byłoby, żeby „Góral” przez swą nadmierną waleczność i ostrość w grze ze swojej szansy nie skorzystał.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze