Najdłuższy i najtrudniejszy etap VNL

Najdłuższy i najtrudniejszy etap VNL
fot. volleyballworld.com
Najdłuższy i najtrudniejszy etap VNL

Dokładnie pięćdziesiąt dwa dni pozostały do rozpoczęcia igrzysk olimpijskich w Paryżu, dwanaście do zamknięcia rankingu międzynarodowej federacji siatkówki FIVB. Dla Biało-Czerwonych to czas przygotowań - z jednej strony spokojny i historyczny, a z drugiej stresujący i wymagający.

Powoli opadają emocje po fenomenalnym starciu siatkarek Stefano Lavariniego z USA. Same zawodniczki przyznają, że ciężko pracowały na tę wygraną, ale zwycięstwa 3:0 nawet nie przewidywały. Mówi się, że wynik idzie w świat, ale oglądając Polki, należy mówić także o stylu, ponieważ doczekaliśmy chwili, w której to nasze zawodniczki stawiane są za wzór.

 

ZOBACZ TAKŻE: Hitowy transfer polskiej siatkarki! Zagra w najlepszym klubie Europy z Joanną Wołosz

 

Po przedłużającej się ze względu na silne opady podróży zza oceanu kadrowiczki dotarły do domów, aby zbierać siły na kolejne reprezentacyjne wyzwania. W czwartek rozpoczną najdłuższy wyjazd tegorocznego cyklu VNL. Ten zacznie się kilkudniowym zgrupowaniem w Nowym Dworze, skąd Polki udadzą się do Hongkongu, a następnie Bangkoku na turniej finałowy. Nie wiemy jeszcze, jaką czternastkę wybierze trener Lavarini, choć wróbelki ćwierkają, że można spodziewać się powrotów.

 

Ostatni turniej fazy zasadniczej Ligi Narodów to także ostatni moment przed zamknięciem rankingu światowego. Dla ekip, jak Włochy, Japonia, Chiny, Kanada i Holandia, to moment potwierdzenia kwalifikacji olimpijskiej. Dla pozostałych, jak Turcja, Polska czy Brazylia, to zbieranie punktów, by trafić do jak najlepszego koszyka podczas losowania grup rywalizacji olimpijskiej.

 

Polki zajmują obecnie trzecie miejsce i mają szansę wskoczyć na pozycję wicelidera światowej listy, żeby tak się stało, trzeba wygrywać. Przed Biało-Czerwonymi chyba dotychczas najbardziej wymagające spotkania - z Brazylią, Dominikaną, Tajlandią oraz gospodyniami Chinkami. Jako światowa "trójka", wygrywając, nie zyskamy wielu punktów, ale porażki mogą nas słono kosztować.

 

Sympatyków kobiecej siatkówki przybywa z każdym meczem za sprawą pięknej gry, niesamowitych emocji i historii, jaką piszą nasze panie.

 

Pierwszy raz od 1968 roku Polki zagrały w ćwierćfinale mistrzostw świata, pierwszy raz są na trzecim miejscu w rankingu światowym, wreszcie pierwszy raz są ekipą, której boją się wszyscy. Dlaczego więc nie powtórzyć wyniku z ubiegłego roku i powalczyć o pierwsze w historii powtórzenie wyniku, a może i coś więcej?

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Bartosz Kurek kontuzjowany

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie