Trzygodzinny bój Magdy Linette. Najpierw taki powrót, a później stało się to!

Hubert PawlikTenis

Magda Linette po blisko trzygodzinnym boju poległa w ćwierćfinale turnieju w Hobart. Choć po drugim secie wydawało się, że nic jej nie powstrzyma, 18-letnia Iva Jović okazała się zbyt mocna.

Portret tenisistki Magdy Linette w żółtej czapce i białym topie sportowym.
fot. PAP
Magda Linette przegrała z Ivą Jović

Magda Linette znakomicie rozpoczęła zmagania w turnieju w Hobart. Najpierw pokonała Oksanę Selekhmetevą 6:3, 1:6, 6:1, a następnie sprawiła niemałą niespodziankę i dość gładko wygrała z Xinyu Wang 6:1, 7:5.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polka w finale turnieju WTA! Zagra o kolejny tytuł

 

Od początku było wiadomo, że starcie z 18-letnią Ivą Jović będzie dobrym sprawdzianem przed zbliżającym się Australian Open. Trudno było spodziewać się, że będzie to tak wyrównana rywalizacja. Już w pierwszym gemie Linette miała trzy break pointy, ale nie była w stanie tego wykorzystać.

 

Po chwili tego błędu nie popełniła Amerykanka. Była agresywna, powtarzalna i przede wszystkim skuteczna. Na tyle, że nasza zawodniczka nie mogła znaleźć na nią sposobu. Nagle w piątym gemie udało się to osiągnąć. Był to zdecydowanie najdłuższy gem, Polka przełamała rywalkę, ale potrzebowała do tego aż sześciu break pointów.

 

Niedługo trwała radość, ponieważ po kilku minutach było przełamanie odwrotne. Jović nie wykorzystała jednak pierwszej szansy i przy własnym podaniu przegrała do 0. Choć Linette wygrała kolejnego gema, to ostatecznie nie dała rady i poległa w tym secie 3:6.

 

Już na samym początku drugiej odsłony Polka została przełamana. Wymiany były bardzo długie, natomiast sporo z nich kończyło się punktem dla Jović. Przy stanie 2:0 Linette wreszcie zaczęła zdobywać przewagę. Najpierw obroniła serwis, a potem udało się doprowadzić do wyrównania. I to był przełomowy moment, po którym 33-latka zaczęła grać na miarę oczekiwań.

 

Mimo to Amerykanka nie zamierzała porzucić planów o zwycięstwie. Choć radziła sobie nieco gorzej i popełniała coraz więcej błędów, to wciąż udawało jej się punktować. Było 4:4, kiedy nasza zawodniczka straciła piąty serwis w tym meczu. Wydawało się, że porażka jest niemalże pewna, ale po raz kolejny zaprezentowała ona prawdziwy pokaz charakteru. Fani zobaczyli tie-break.

 

Jako pierwsza punkt przy własnym podaniu straciła Jović. Nasza zawodniczka była wyjątkowo skoncentrowana, dzięki czemu wyszła na prowadzenie 4:1. Nie oddała tego aż do końca i zwyciężyła 7:5. Tym samym doszło do najważniejszego seta.

 

I choć zdawało się, że Polka może "pójść za ciosem", to stało się inaczej. Do wyrównanego początku byliśmy już przyzwyczajeni, natomiast w czwartym gemie nasza zawodniczka została przełamana do 0. Był to kolejny istotny moment tego meczu, który tylko dodatkowo zmotywował rywalkę.

 

Amerykanka była stabilna, zwłaszcza w polu serwisowym. Było widać kontrolę nad tym, co dzieje się na korcie. I ostatecznie Jović dokończyła to, co zaczęła. Mecz zakończył się wynikiem 3:6, 7:6 (5), 2:6 po dokładnie dwóch godzinach i pięćdziesięciu czterech minutach.

 

Magda Linette - Iva Jović 3:6, 7:6 (5), 2:6

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie