Fortuna skomentował wyczyn Tomasiaka. Zwrócił uwagę na jedną rzecz
Mistrz olimpijski z Sapporo 1972 w skokach narciarskich na dużym obiekcie Wojciech Fortuna cieszy się ze srebrnego medalu Kacpra Tomasiaka w Predazzo. - Wierzyłem, że zdobędzie medal, mam na to świadków - powiedział PAP.


Kamil Fundanicz: Trzeba chyba ogłosić wszystkim, że zaczynamy "Tomasiadę"

Rafał Kot: Nie pamiętam zawodnika, który byłby w tym wieku tak odporny psychicznie

Apoloniusz Tajner: Nie sądziłem, że stać mnie jeszcze na takie emocje
- Oglądałem jego występ, mocno zaciskając kciuki. Po prostu wierzyłem, że w Predazzo odniesie sukces. I co, nie miałem racji? Powtarzam to we wszystkich rozmowach w poniedziałkowy wieczór - podkreślił Fortuna.
- W sezonie olimpijskim był najlepszy z naszych. Nie wygrał nic, a teraz od razu został wicemistrzem olimpijskim. Na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. To nie jego ostatnia walka o medal. Jadę za parę dni do Predazzo i będę kibicować naszym skoczkom w rywalizacji duetów i na dużej skoczni - dodał Fortuna, pierwszy polski medalista olimpijski w skokach i na dodatek złoty.
Tomasiak zdobył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich na normalnym obiekcie w Predazzo. Zwyciężył Niemiec Philipp Raimund. Po brąz sięgnęli ex aequo Japończyk Ren Nikaido i Szwajcar Gregor Deschwanden. To pierwsze podium Biało-Czerwonych na igrzyskach Mediolan-Cortina d'Ampezzo.

Przejdź na Polsatsport.pl

