Przygoda Lecha z Europą dobiegła końca! Tak "Kolejorz" radził sobie w LK

Piłkarze Lecha Poznań zakończyli zmagania w tegorocznej Lidze Konferencji UEFA. "Kolejorz" rozegrał łącznie dziesięć spotkań i zdobył w nich 18 bramek. Sprawdźcie, jak mistrzowie Polski poradzili sobie w europejskich rozgrywkach.

Mikael Ishak, kapitan Lecha Poznań, w niebieskiej koszulce z opaską na ramieniu, stoi na boisku piłkarskim.
fot: Cyfrasport
Mikael Ishak (Lech Poznań)

Lech wrócił do europejskich pucharów po dwóch latach przerwy. Piłkarze trenera Frederiksena rozpoczęli swoją przygodę od fazy ligowej, a na inaugurację pewnie pokonali austriacki Rapid Wiedeń 4:1.

 

Później przyszła jednak pora na trudny wyjazd do Gibraltaru, gdzie mistrzowie Polski niespodziewanie ulegli miejscowemu Lincoln Red Imps 1:2.

 

 

W trzeciej kolejce zaliczyli oni kolejną porażkę. Zawodnicy z Wielkopolski polegli w Madrycie z Rayo Vallecano 2:3. Lech prowadził w Hiszpanii już 2:0, jednak ostatecznie podopieczni trenera Inigo Pereza zdołali obrócić losy meczu po decydującym golu strzelonym w 94. minucie spotkania.

 

 

Przełamanie nastąpiło podczas drugiego domowego występu w LK. Poznańska ekipa pokonała szwajcarskie Lausanne-Sport 2:0.

 

 

W piątej kolejce padł remis 1:1 w starciu z niemieckim FSV Mainz. Po tym spotkaniu bilans graczy Frederiksena wynosił dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki.

 

 

Na koniec tej fazy rozgrywek Lech odniósł niezwykle ważne zwycięstwo 2:1 nad Sigmą w Ołomuńcu. Dzięki temu "Kolejorz" zajął 11. miejsce w tabeli fazy ligowej.

 

 

Poznaniacy nie znaleźli się w czołowej ósemce, więc musieli oni wystąpić w barażach o 1/8 finału Ligi Konferencji UEFA. Tam trafili na fińskie KuPS Kuopio. Polska ekipa wygrała 2:0 na wyjeździe i 1:0 przed własną publicznością.

 

 

 

W 1/8 finału na mistrzów Polski czekał już Szachtar Donieck. Pierwsze starcie zakończyło się porażką Lecha 1:3, a w rewanżu padł wynik 2:1, który jednak nie wystarczył ekipie z Poznania do awansu. Przegrana w tym dwumeczu oznaczała koniec europejskiej przygody dla podopiecznych trenera Frederiksena.

 

 

 

Warto również wyróżnić świetną postawę Mikaela Ishaka. Kapitan zespołu zdobył w tych rozgrywkach aż osiem bramek. Taki dorobek daje mu ex aequo pierwszą pozycję w klasyfikacji strzelców po etapie 1/8 finału. Przypomnijmy, że rok temu koronę króla strzelców Ligi Konferencji UEFA wywalczył Afimico Pululu z Jagiellonii Białystok.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie